James Martin za wyświęcaniem homoseksualistów na księży. Destruktywny postulat jezuity

Jezuita, ks. James Martin, domaga się zmian w dyscyplinie Kościoła. Zdaniem duchownego należy znieść obecnie ograniczenia przyjmowania do seminariów kandydatów do kapłaństwa, odczuwających pociąg do osób tej samej płci.
Swoją wizję zmian jezuita zawarł na łamach homoheretyckiego serwisu Outreach, którego jest czołowym współpracownikiem.
Artykuł Martina stanowi odpowiedź na publikację McGrath Institute for Church Life, związanego z Uniwersytetem Notre Dame. Instytucja apelowała o wprowadzenie bardziej przejrzystych i weryfikowalnych kryteriów określania „homoseksualizmu” kandydatów, by proces ich selekcji był dokładniejszy.
Zdaniem jezuity, zgoła przeciwnego takim propozycjom, obecna praktyka Kościoła powinna ulec poważnej zmianie. Według ks. Martina, seminaria należy otworzyć dla alumnów zmagających się z popędem do osób tej samej płci. Nie oznacza to rezygnacji z zasady celibatu wśród duchownych, która obejmować będzie również księży mających homoseksualne skłonności, stwierdzał niesławny ksiądz.
Duchowny - wbrew zasadom katolickiej antropologii - wychodzi z przekonania, że homoseksualizm nie jest zaburzoną skłonnością - ale kluczowym elementem tożsamości osoby.
„Jednym jest przezwyciężać pokusę lub żądzę, a czymś innym przezwyciężać własną seksualność”, stwierdził w swoim artykule ks. Martin. W opinii duchownego nie można więc mówić o zmaganiu z homoseksualnymi skłonnościami. Te należałoby jakoby zaakceptować bezkrytycznie jako element własnego „ja”.
Opierając się na takiej wizji, ks. Martin uważa, że nie ma powodu, by ograniczać dostęp duchownych odczuwających skłonności homoseksualne do formacji seminaryjnej. Problemem ma być jedynie zdolność do przestrzegania celibatu.
Warto pamiętać, że wydana w 2005 roku instrukcja Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, wyjaśniając sens zakazu przyjmowania kandydatów o homoseksualnych skłonnościach do seminariów zaznaczyła, że wynika on nie tylko z racji administracyjnych.
Pociąg do osób tej samej płci jest poważnym zaburzeniem, a kapłan musi zmierzać ku kształtowaniu prawdziwego ojcostwa duchowego, opartego na zdrowych relacjach z mężczyznami i kobietami. Wymaga to od niego dojrzałości emocjonalnej, co w wypadku homoseksualnych skłonności nie zachodzi.
Jak przypomniał portal infocatolica.com, Katechizm Kościoła Katolickiego zaznacza, że również sama orientacja homoseksualna ma poważnie zaburzony charakter oraz stanowi próbę i krzyż dla doświadczonych nią osób. Jednocześnie katechizm wskazuje na potrzebę ich wsparcia przez braci w wierze i przestrzega przed nienawiścią oraz przemocą.
Stolica Apostolska w instrukcji z 2005 roku zabroniła osobom doświadczającym „głęboko zakorzenionego” pociągu do osób tej samej płci wstępowania do seminariów, dopuszczając przyjmowanie tych, u których zaburzenie miało charakter „przejściowy” - z zastrzeżeniem, że nie może ono występować w latach przed święceniami.
źródło: infocatolica.com
FA






