Kapłan, były członek FSSPX przekonuje: Bractwo św. Piusa X rozwija „eklezjologię zastępstwa”

Pagliarani-832u309.jpg
fot. youtube/SSPX News

Bractwo św. Piusa X w sposób jawny rozwija eklezjologię zastępstwa, obcą wobec katolickiej Tradycji. Uważa się za podmiot, który otrzymał misję - nie wskazując przy tym, od jakiej władzy - naprawiania rzekomych zaniedbań samego Kościoła. Uznanie papieża ma obecnie charakter jedynie teoretyczny, ponieważ rzeczywista władza została w praktyce przeniesiona na równoległą „jurysdykcję” Bractwa - mówi ks. Albert Jacquemin, w przeszłości kapłan FSSPX. 

Ks. Albert Jacquemin był członkiem Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Opuścił je w 1988 roku po tym, jak abp Marcel Lefebvre udzielił sakry biskupiej bez zgody papieża. Ks. Jacquemin został wówczas księdzem archidiecezji paryskiej. 

Kapłan opublikował teraz książkę na temat sytuacji Bractwa. Ukazała się w języku francuskim pod tytułem „Le choix de la rupture. Mgr Lefebfre, Rome, les sacres. 1974-2026”. (pol. „Wybór zerwania. Arcybiskup Lefebvre, Rzym i konsekracje. 1974-2026”).

Zróbmy to razem!

W rozmowie z portalem „Le salon beige” kapłan mówił o relacjach pomiędzy FSSPX a Stolicą Apostolską. 

Kontekstem są święcenia, które mają zostać udzielone 1 lipca tego roku. Papież nie wyraził na nie zgody. Stolica Apostolska przypomniała, że zgodnie z prawem kanonicznym konsekracje pociągną za sobą automatyczną ekskomunikę. Przez Watykan zostaną uznane za akt schizmatycki. 

Ks. Albert Jacquemin podkreślił w rozmowie, że już w 1988 roku abp Marcel Lefebvre nie powinien był wyświęcać biskupów. Stolica Apostolska była gotowa zgodzić się na wyświęcenie biskupa z szeregów FSSPX. Miało do tego dojść 15 sierpnia, Bractwo i Jan Paweł II osiągnęli porozumienie. Ostatecznie jednak Bractwo odrzuciło propozycję Watykanu i podjęło decyzję o samowolnych święceniach. To według ks. Jacquemina przeczy tezie o jakimkolwiek stanie wyższej konieczności, bo żeby taki stan zaistniał, muszą zostać wykorzystane wszystkie zgodne z prawem metody jego przezwyciężenia. Taką metodą było przyjęcie oferty Watykanu i wyświęcenie biskupa, podkreślił ks. Jacquemin.

Co więcej, już w maju 1988 roku Watykan porozumiał się z FSSPX w sprawie sprawowania tradycyjnej Mszy świętej. Konsekracje nie były zatem konieczne dla jej zachowania, bo decyzja zapadła w tym względzie wcześniej. 

Według duchownego, dziś sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Jak twierdzi ks. Jacquemin, FSSPX przyjęło swoistą eklezjologię substytucji, twierdząc, że to ono jest nośnikiem Tradycji.

Dziś argumentacja Bractwa św. Piusa X jeszcze bardziej się zaostrzyła. Utrzymuje ono obecnie, że zwyczajne środki uświęcenia praktycznie zniknęły z Kościoła katolickiego, a Tradycja w jakimkolwiek rzeczywistym sensie trwa już wyłącznie w obrębie Bractwa. Jednak pomijając fakt, że stawianie takiej diagnozy dotyczącej stanu Kościoła powszechnego nie należy do kompetencji konkretnego stowarzyszenia kapłańskiego, twierdzenie to pozostaje w bezpośredniej sprzeczności z katolicką doktryną o niezniszczalności Kościoła. Utrzymywanie, że Kościół hierarchiczny zasadniczo przestał zapewniać zwyczajny przekaz wiary, sakramentów i łaski, jest w praktyce równoznaczne z zaprzeczeniem, że Chrystus pozostaje obecny i działa w swoim Kościele – powiedział. 

- Dochodzimy tu do sedna sprawy: Bractwo św. Piusa X w sposób jawny rozwija eklezjologię zastępstwa, obcą wobec katolickiej Tradycji. Uważa się za podmiot, który otrzymał misję - nie wskazując przy tym, od jakiej władzy - naprawiania rzekomych zaniedbań samego Kościoła. Uznanie papieża ma obecnie charakter jedynie teoretyczny, ponieważ rzeczywista władza została w praktyce przeniesiona na równoległą „jurysdykcję” Bractwa, która samodzielnie rozstrzyga, gdzie znajduje się autentyczna Tradycja i kiedy posłuszeństwo wobec Stolicy Apostolskiej może zostać zawieszone – dodał. 

Zwrócił też uwagę, że schizma nie polega na zaprzeczeniu władzy biskupa Rzymu, ale na uporczywej odmowie poddania się tej władzy.

- Przypomnijmy, że schizma nie polega na negowaniu władzy biskupa Rzymu, lecz konkretnie na uporczywej odmowie podporządkowania się jej. W praktyce prowadzi to - mimo wszelkich deklaracji wierności wobec Następcy Piotra - do ukształtowania autonomicznej struktury i życia kościelnego poza komunią hierarchiczną. Właśnie dlatego konsekracje z 1988 roku zostały określone jako akt schizmatycki. Wyświęcanie biskupów wbrew wyraźnej woli papieża poważnie narusza widzialną jedność Kościoła w sferze, która bezpośrednio dotyka jego boskiej konstytucji – stwierdził dosłownie. 

Jak podkreślił, udzielenie kolejnych święceń po prawie 40 latach od aktu abp. Marcela Lefebvre'a oznacza zaostrzenie sytuacji, bo FSSPX utwierdza się w logice separacji od Rzymu. 

- Jeśli dojdzie do tych konsekracji, nie będą one już jedynie odosobnionym aktem schizmatyckim, lecz - właśnie przez fakt ich powtórzenia - staną się zwieńczeniem schizmy dokonanej w praktyce, nawet jeśli samo to określenie nadal będzie odrzucane przez tych, którzy ją wywołują – powiedział. 

Jak podkreślił, tradycyjna Msza łacińska jest dostępna w wielu miejscach w Kościele, dlatego nie należy tej sprawy postrzegać jako osi zerwania pomiędzy FSSPX a Stolicą Apostolską. W jego przekonaniu chodzi o coś innego.

- Rzeczywisty punkt sporu między Bractwem św. Piusa X a Stolicą Apostolską nie dotyczy sprawowania dawnej liturgii, lecz doktrynalnego autorytetu Soboru Watykańskiego II, interpretacji Tradycji, a ostatecznie samej natury władzy w Kościele – ocenił.

- Faktyczny powód nowych konsekracji jest następujący: Bractwo uważa, że musi samo zapewnić, niezależnie od osądu Stolicy Apostolskiej, autentyczną ciągłość Tradycji katolickiej. Innymi słowy, przypisuje sobie funkcję normatywną, która w praktyce miałaby być nadrzędna wobec Magisterium Kościoła. Kwestia nie dotyczy więc już jedynie formy liturgicznej, która nie została dostatecznie przyjęta, lecz istnienia równoległego autorytetu doktrynalnego – podkreślił kapłan. 

Źródło: Le Salon Beige, Rorate Caeli

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: