Kardynał Burke krytycznie o synodalności: Nadal nie wiadomo, co to w ogóle jest

Amerykański kardynał Raymond Leo Burke brał udział w drugim konsystorzu papieża Leona XIV. Jak stwierdził, spotkanie dało kardynałom możliwość rozmowy, ale wolałby, żeby było bardziej konkluzywne.
Hierarcha rozmawiał na temat konsystorza z Michael Haynesem z portalu "Per Mariam".
Kardynał Burke wyraził zadowolenie ze zorganizowania przez Leona XIV drugiego konsystorza, bo, jak stwierdził, pierwsze spotkanie w styczniu 2026 roku było bardzo krótkie. Według purpurata, konsystorz stwarza unikalną okazję do tego, by przedyskutować ważne kwestie.
Purpurat wyraził jednak zastrzeżenia co do formy konsystorza, który odbywał się na sposób "synodalny". - Muszę wyznać, że nie jestem do tego w pełni przekonani. Klasyczny format konsystorza polega na tym, że odbywa się otwarta debata, wszyscy kardynałowie są obecni i słuchają tego, co inni mówią, mogą odpowiedzieć - zaznaczył.
Kardynał dodał, że z synodalnością problemów jest więcej. - Ta kwestia pozostaje nierozwiązana. Nie jest jasne, co to znaczy, nie ma to żadnej historii w życiu Kościoła. Naprawdę istnieje potrzeba krytycznego przeanalizowania, o co w tym chodzi i czy to w ogóle właściwa droga, by przeprowadzać w Kościele konsultacje - powiedział.
Amerykański purpurat dodał, że konsystorz był poświęcony sprawom światowym - przyjrzeniu się miejscom, w których ludzie czują się wyizolowani albo zagubieni. Niektórzy kardynałowie, podkreślił, apelowali o zajęcie się innymi sprawami, ściślej dotyczącymi życia Kościoła katolickiego. W ocenie kardynała Burke'a, papież Leon XIV chce, by konsystorz był raczej pewną okazją dla kardynałów, która pozwoli im ze sobą porozmawiać i lepiej się poznać. Zdaniem purpurata to jednak zbyt mało. Kiedy kardynałowie spotykają się razem, powinni dojść do jakiejś konkluzji i zdecydować się na jakieś działanie duszpasterskie.
Hierarcha został też zapytany o sytuację Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Powiedział, że papież mógłby oddelegować dwóch albo trzech kardynałów do rozmów z Bractwem, w nadziei na to, że uda się to nieco lepiej, niż w przypadku kardynała Victora Manuela Fernándeza.
Jako były prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej, Burke jest dobrym kanonistą. Zapytany o sprawę ekskomuniki odparł, że karę latae sententiae (automatyczną) zaciągną ci, którzy aktywnie, świadomie i z własnej woli będą uczestniczyć w akcie konsekracji nowych biskupów. Stwierdził jednak, że nieprawdziwa jest plotka, jakoby Stolica Apostolska miała ogłosić ekskomunikę wszystkich członków FSSPX. W jego ocenie wielu członków Bractwa, w tym księża, nie mają wcale ducha schizmatyckiego, po prostu kochają tradycyjną liturgię rzymską. Na koniec stwierdził, że nie można mówić o stanie wyższej konieczności, jako że Jezus Chrystus obiecał trwanie w Kościele katolickim, co stanowi dogmatyczną prawdę.
Źródło: permariam.com





