Karina Bosak mocno w Sejmie: Uczyniliście z aborcji happening pełen niewinnej krwi

mid-26a20175.jpg
Fot. PAP/Paweł Supernak

Po co są wam te ustawy? Po co, skoro już teraz jesteście na tyle bezczelni, że wbrew prawu stawiacie sobie abortomaty, wspieracie lekarzy zabijających dzieci w dziewiątym miesiącu ich życia i robicie z tego uśmiechnięte happeningi? Śmiejecie się Polakom prosto w twarz. To wszystko na naszych oczach. Wszystko dzieje się wbrew prawu, który chroni życie od chwili poczęcia. Uczyniliście z aborcji happening pełen niewinnej krwi. To, co robicie, to normalizacja przemocy. To eskalacja agresji – mówiła w Sejmie poseł Karina Bosak (Konfederacja) w czasie debaty nad projektami ustaw, które ułatwią zabijanie dzieci w łonach matek.

Prezentujemy całą wypowiedź poseł Kariny Bosak:

Panie Marszałku, Wysoka Izbo.

Zróbmy to razem!

Jest coś szczególnie niepokojącego w świecie, w którym przemoc staje się codziennością. Możemy się do niej niejako przyzwyczaić, możemy przestać na nią reagować. Możemy wreszcie zacząć usprawiedliwiać ją słowami, które brzmią niewinnie. Tylko do czego to prowadzi? W świecie ciągle dzieje się wiele zła. Media praktycznie codziennie donoszą o kolejnych tragediach.

Wojna, agresja, przemoc, o których ciągle słyszymy, zaczynają osaczać nas z każdej strony. Wojna Rosji z Ukrainą, ataki dronów, alerty czy też inne dotychczas nam nieznane, obce akty krwawej przemocy w szkołach. Jeszcze niedawno rodzice bali się posłać dzieci do szkoły w obawie o ich życie. Nie mieści nam się to w głowach, prawda? 
Tymczasem dziś w tej Izbie z naszym udziałem dzieją się rzeczy potworne. Właśnie teraz, gdy debatujemy o tym, komu odebrać prawo do życia, gdy debatujemy o tym, kto nie może mieć prawa, by się narodzić. Są wśród nas osoby, które w aborcji widzą tylko kwestię światopoglądu i rzekomego prawa kobiet do wyboru.

Wydawałoby się, że w świecie tak doświadczonym przemocą, z tak trudną historią, nie trzeba już nikogo przekonywać, jak wielką wartością jest ludzkie życie. Aborcjoniści próbują przedstawiać tę debatę jako kwestię ograniczającą się jedynie do praw kobiet, do prawa do decydowania, do samostanowienia. Chcąc zalegalizować aborcję, próbują nas przekonać, że prawo do samostanowienia jest koniecznym warunkiem szczęścia.

Więcej, że samowystarczalność jest szczęściem. Od lat, w szczególności od czasów czarnych marszów, przekaz aborcjonistów jest jasny. Dziecko jest zagrożeniem.

Jest zagrożeniem dla twojego zdrowia, dla twojej urody, dla twojej kariery, dla twoich marzeń, dla twojego szczęścia. Tymczasem jest to perfidne kłamstwo. Filozofia samowystarczalności i samorealizacji jako źródła szczęścia kobiety to jedna wielka manipulacja.

Po co są wam te ustawy? Po co, skoro już teraz jesteście na tyle bezczelni, że wbrew prawu stawiacie sobie abortomaty, wspieracie lekarzy zabijających dzieci w dziewiątym miesiącu ich życia i robicie z tego uśmiechnięte happeningi? Śmiejecie się Polakom prosto w twarz. To wszystko na naszych oczach. Wszystko dzieje się wbrew prawu, który chroni życie od chwili poczęcia. Uczyniliście z aborcji happening pełen niewinnej krwi. To, co robicie, to normalizacja przemocy. To eskalacja agresji.

Wabicie i kusicie. Oszukujecie osamotnione kobiety, mamiąc je wizją łatwiejszego życia, a na końcu porzucacie je z rozpaczą, z poczuciem winy, z tęsknotą, z którą nie umieją sobie poradzić aż do końca życia. Jak bardzo jest to ponure.

A tymczasem, paradoksalnie, najwięcej odwagi współcześnie kosztuje kobietę, by być matką. Wbrew mainstreamowi, wbrew aborcjonistom, którzy zabijają w kobiecie nie tylko rozwijające się w niej nienarodzone, niewinne dziecko, ale i matkę. Matkę się mniejsza, ubliża, z matek się szydzi.

Chciała, to teraz ma, niech sobie radzi. Z matek się drwi, zamiast otoczyć je największym szacunkiem i możliwie najszerszym wsparciem. A prawdziwe piękno kobiety i prawdziwa potęga kobiecej siły wypływa z miłości.

Z miłości, która w niej drzemie od zawsze i budzi się w niej szczególnie wtedy, gdy staje się matką. Świat nie zna większej odwagi i siły niż siła miłości do najsłabszych, do najbardziej bezbronnych i do niewinnych. Czy damy kobiecie powód, by uwierzyła, że macierzyństwo nie musi oznaczać samotności, lęku i rezygnacji z własnych marzeń? To, co się zmieniło w naszych czasach, to to, że żeby zamiast wspierać kobiety, my potęgujemy ten lęk.

Ale ta ustawa nie dotyczy tylko kobiet. Ona dotyczy również ojców, którzy przez aborcje tracą swoje dzieci. Dwa lata temu, po pierwszej debacie aborcyjnej, dostałam dziesiątki, jak nie setki wiadomości od was, panowie.

Od ojców. Ojców dzieci, które wbrew ich woli zostały zabite. Ci mężczyźni też niejednokrotnie są w rozpaczy.

Ojcowie nienarodzonych, martwych dzieci. Tęsknią za nimi, choć ich nigdy nie poznali. Ich serce szuka ich na spacerach, na ławkach, na pustych huśtawkach.

Tak samo jak serce matki, które do końca życia będzie pamiętało o dziecku, które w sobie nosiła. O życiu, które było całkowicie w jej rękach. Całkowicie bezbronne i całkowicie od niej zależne.

Mężczyźni, czy naprawdę chcecie mieć związane ręce i musieć się wiernie przyglądać, jak o życiu i śmierci waszego dziecka decyduje oszukana kobieta, która uwierzyła w kłamstwo? Przecież to wy jesteście szczególnie wezwani do tego, by bronić ludzkiego życia zawsze, gdy dotyka go przemoc. 

Panie Marszałku, Wysoka Izbo.

Człowiek nie staje się człowiekiem dopiero wtedy, gdy potrafi mówić i bronić swoich praw. Człowiek jest człowiekiem już wtedy, gdy jest całkowicie bezbronny. Konfederacja składa wnioski o odrzucenie obu projektów w całości.

Źródło: sejm.gov.pl

Oprac. MA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: