Koczowisko na granicy opustoszało. Cisza przed kolejnymi atakami?

Służby białoruskie pilnują pozostawionego przez egzotycznych „uchodźców” obozowiska w Usnarzu Górnym na granicy z Polską. Nasi strażnicy podejrzewają, że migranci są przegrupowywani przed kolejnymi prowokacjami.
„Od soboty 23.10 w koczowisku po stronie białoruskiej (na wys. m. Usnarz Górny) nie ma już żadnych osób, pozostały namioty. Miejsca pilnują służby białoruskie” – poinformowała Straż Graniczna w mediach społecznościowych.
Podporucznik Anna Michalska, rzecznik SG powiedziała w poniedziałek, że pośród migrantów, którzy w ostatni weekend usiłowali, używając przemocy, przedostać się na polską stronę, byli mieszkańcy obozowiska.
Straż Graniczna podejrzewa, iż zamieszkujący koczowisko trafili do placówki w Usnarzu Dolnym, po stronie białoruskiej. Zapewne szykowani są do kolejnych prób ataku na polską granicę.
Źródła: Interia.pl, Twitter
RoM
https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1452556963628343303?s=20
https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1452555004863209477?s=20






