Kolejne miliardy przepalone na elektryki. UE zaakceptowała rewizję polskiego KPO

Samochod-elektryczny.jpg
fot. Pixabay

Komisja Europejska zaakceptowała we wtorek zmiany w Krajowym Planie Odbudowy (KPO), które polski rząd wysłał do Brukseli 30 kwietnia. Polska wnioskowała m.in. o rezygnację z nałożenia opłat za rejestrację samochodów spalinowych - obowiązek zawarty w pierwszej wersji przepisów. W zamian rząd obiecał Brukseli, że dofinansuje zakup samochodów elektrycznych; także tych używanych.

Zmiany w polskim KPO muszą jeszcze zaakceptować kraje członkowskie, które mają na to cztery tygodnie.

Z opublikowanego we wtorek komunikatu KE wynika, że wartość polskiego KPO się nie zmieni - Polska otrzyma z funduszu odbudowy 59,8 mld euro, z czego 34,5 mld euro będą stanowić pożyczki, a 25,3 mld euro dotacje. Nie zmieni się także liczba celów, które Polska musi zrealizować - KPO nadal zakłada realizację 55 reform i 56 inwestycji.

Zróbmy to razem!

Zmieni się natomiast zakres zobowiązań w ramach KPO zwanych kamieniami milowymi - w ramach rewizji rząd zapowiadał korektę 14 z 55 reform oraz 27 z 56 inwestycji.

Jedna z kluczowych zmian zakładanych przez rząd dotyczy podniesienia opłat rejestracyjnych dla pojazdów z silnikami spalinowymi. Wyższe opłaty miały zostać ustanowione do końca 2024 r., a dochody z nich - przeznaczone m.in. na rozwój tzw. niskoemisyjnego transportu publicznego.

W przesłanej do Brukseli korekcie KPO rząd zaproponował utworzenie "instrumentu finansowego, który za pomocą wsparcia w formie dotacji dla osób fizycznych umożliwi nabycie – kupno, leasing, wynajem długoterminowy – nowych i używanych pojazdów zeroemisyjnych".

Ma to sztucznie zwiększyć dostępność tych pojazdów oraz ich popularyzację. Dopłaty do "elektryków" zostaną sfinansowane z KPO; rząd zaplanował na ten cel 373 mln euro, co ma pozwolić na dofinansowanie 40 tys. samochodów (przy założeniu, że dopłata na osobę wyniesie 40 tys. zł).

Wraz z akceptacją przez UE rewizji polskiego KPO, rząd planuje uruchomienie dopłat również do zakupu używanych aut elektrycznych, nie starszych niż 4 lata. W obecnych warunkach dotyczących m.in. żywotności ogniw bateryjnych, eksperci zastanawiają się jak zapobiec sytuacji, gdy wielomilionowe dopłaty zostaną przeznaczone na samochody będące u końca swojej żywotności.

PAP / oprac. pR

elektryk-pixa-Mikes-Photography.jpg
Fot. Pixabay/Mikes-Photography

Elektrozłom za miliony złotych. Rząd dopłaci z naszych kieszeni do używanych aut elektrycznych

"Pytanie, które sobie obecnie zadajemy jest takie, jak się zabezpieczyć przed taką sytuacją, że wprowadzamy na rynek samochody, które zaraz będą musiały być wymieniane, a my do tego dopłacamy. Pracujemy nad tym" — powiedziała prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) Dorota Zawadzka-Stępniak.Rząd planuje uruchomienie dopłat do zakupu używanych aut elektrycznych. P...Czytaj dalej

Samochod-elektryczny.jpg
fot. pixabay.com

Czarne chmury nad elektromobilnością. Państwowe dopłaty na wyczerpaniu, koszty leasingu rosną

Sprzedaż samochodów elektrycznych wkrótce wyhamuje z powodu braku dopłat - informuje "Rzeczpospolita". Z puli 600 mln zł na wsparcie rządowymi dotacjami leasingu samochodów elektrycznych zostało jedynie 3 proc.Według „Rz”, kończą się pieniądze na dopłaty do elektryków oferowanych w leasingu i długoterminowym wynajmie. To największa część rejestrowanych w kraju e-aut, decydująca o wielkości tego se...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: