Komentarz ks. Waldemara Rakocego do watykańskiego dokumentu o dialogu

W nawiązaniu do mojego tekstu z 15 września br. "Ocena dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i potrzeba nowego otwarcia" pragnę dopowiedzieć w świetle opublikowanego 16 września dokumentu "Droga nadziei" (trzy dykasterie watykańskie), co następuje:
W nawiązaniu do mojego tekstu z 15 września br. Ocena dialogu chrześcijańsko-żydowskiego i potrzeba nowego otwarcia pragnę dopowiedzieć w świetle opublikowanego dokumentu Droga nadziei (trzy dykasteria watykańskie), co następuje:
Dokument Droga nadziei zgodnie z Nostra aetate, co podkreślałem w swoim tekście, kładzie mocny akcent na rozmowy międzyreligijne, poznawanie się, zacieśnianie relacji braterskich i szanowanie, a nie na dialog teologiczny (!), który jest jedynie pobocznie i jednym zdaniem wspomniany (pkt 39).
Dokument określa relacje z innymi religiami terminem 'dialog', ale stara się go tłumaczyć. Znaczy to, że dostrzega zagrożenie w przypadku jego niewłaściwego rozumienia.
Przy tej okazji dokument dwukrotnie dopuszcza się nadinterpretacji, używając terminu 'dialog' i stwierdzając jego występowanie w Nostra aetate (pkt 10) oraz w encyklice papieża Pawła VI Ecclesiam suam (pkt 7 i 16). Otóż w żadnym z dwóch dokumentów nie pojawia się termin 'dialog'. Posługują się one terminem 'colloquium', czyli rozmowa. Szczególnie widać to we wspomnianej encyklice, która wielokrotnie i konsekwentnie mówi o rozmowach (colloquia). Paweł VI umyślnie nie chciał posłużyć się terminem 'dialog', chociaż mógł użyć łacińskiego dialogus (nie ma tu znaczenia to, jak termin był postrzegany w starożytności, ale jak jest rozumiany współcześnie, bo tak byłby odbierany).
Obecnie termin colloquium tłumaczy się często jako dialog. Wcześniejsze tłumaczenia przekładały go jako rozmowa. Narzuca się obecnie narrację dialogu tam, gdzie nie było to intencją autorów tekstów. Widać to, kiedy tłumacz zmienia liczbę mnogą na pojedynczą, aby w miejsce słowa 'rozmowy' użyć słowa 'dialog'. Przykładowo w omawianym dokumencie w jęz. włoskim w cytacie z Nostra aetate (pkt 10) tłumacz zmienił liczbę na pojedynczą i 'braterskie rozmowy' (colloquia fraterna) przełożył jako 'braterski dialog' (podobnie w jęz. francuskim). Nie przetłumaczył 'braterskie dialogi', zachowując liczbę mnogą (tak jest w jęz. ang.), bo to zbliża się znaczeniowo do 'braterskie rozmowy' – i zatraca znaczenie dialogu, jak jest on obecnie pojmowany przez to środowisko. Ten przypadek nie jest odosobniony i wskazuje na duże zamieszanie w temacie i niespójne poglądy.
Z przykrością stwierdzam brak przejrzystości i rzetelności w prezentacji zagadnienia w dokumencie Droga nadziei.
Ks. prof. Waldemar Rakocy CM








