„Koncertowo dali ciała”. Koalicjanci krytykują KO za aferę szpitalną

Tusk-e1704227460601.jpg
fot. prtscr/youtube/Donald Tusk - kanał oficjalny

„Koncertowo dali ciała”, „skala zagrożenia jest potężna”, „Tusk zastanawia się, kogo poświęcić” - to tylko niektóre anonimowe komentarze koalicjantów Donalda Tuska, którzy w rozmowie z mediami nie kryją frustacji związanej ze sposobem w jaki Kalicja Obywatelska reaguje na tzw. aferę szitalną.

Skandal dotyczy nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie 28-letni Dawid Kacprzyk, lekarz bez specjalizacji, nadzorował prace SOR. Medyk będący jednocześnie radnym Koalicji Obywatelskiej z Ursusa zarobił w ostatnim roku 1,6 mln złotych, co odpowiada 11 godzinom pracy dziennie, włącznie ze świętami. Po ujawnieniu tych informacji, Kacprzyk zwrócił szpitalowi pół miliona złotych w wyniku „korekcji faktur”.

W szpitalu funkcjonowało również specjalne pomieszczenie, w którym bez kolejki przyjmowano polityków KO oraz ich rodziny. W ostatnim czasie pojawiły się również dużo poważniejsze oskarżenia sygnalistów, wskazujących, że na skutek nieprawidłowości w kierowaniu oddziałem ratunkowym, życie straciło niepotrzebnie wielu pacjentów. Sprawą zajmuje się prokuratura. O patologii w Szpitalu Południowym miał wiedzieć prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. 

Zróbmy to razem!

Oburzenie budzi również sposób, w jaki rząd Tuska stara się złagodzić rozmiar afery. Kacprzykowi ochronę prawną zapewnia mec. Jacek Dubois, powszechnie kojarzony z obozem rządzącym. Sygnalista, dr Emil Jędrzejewski stał się celem ataków medialnych oraz samego premiera Donalda Tuska, który publicznie określił świadka jako „niewiarygodnego”. Jędrzejewski po publicznym ujawnieniu skandali na łamach Kanału Zero, został błyskawicznie wezwany do prokuratury. Tam podkreślił, że nie będzie zeznawał bez obecności pełnomocnika. Nie przeszkodziło to prokuratorom zadać kilkudziesięciu pytań, oraz poinformować mediów, że świadek „na żadne z nich nie odpowiedział”.

Do sprawy odnieśli się anonimowo rozwócy Interii z kręgów koalicyjnych. Zgodnie przekonują, że Tusk nie radzi sobie z rozmiarem afery.

- Skala zagrożenia jest potężna. Takie tematy schodzą z tapetu co najmniej kilka tygodni - zżyma się osoba z władz Lewicy. Jak mówi, afera wokół Szpitala Południowego „jest 150 razy gorsza niż słynne ośmiorniczki”.  - Ta afera ma w sobie wszystko. Absolutnie. Jest tu władza, pieniądze, przywileje, politycy traktujący siebie lepiej niż ogół społeczeństwa, kryzys ochrony zdrowia jak w soczewce. Trudno byłoby tu coś jeszcze dorzucić - ocenia źródło Interii.

​- KO wyjdzie z tej sytuacji mocno osłabiona. Nie będą mogli już nas pouczać, przemawiać wiecznie mentorskim tonem, rozstawiać po kątach, bo w największej aferze naszych rządów to oni koncertowo dali **** - mówił z kolei przedstawiciel władz PSL.

- Ta afera, niestety, jest bardzo rozwojowa. Dopóki nie wypłyną nazwiska polityków, którzy korzystali z "saloniku VIP", i dopóki Tusk nie wyciągnie politycznej odpowiedzialności, to będzie trwać w najlepsze giełda nazwisk, domysły, próby odsuwania od siebie winy - podkreślają.

Dla rządu zagrożenie ma być „bardzo duże”, dlatego w sprawie reaguje sam Tusk, próbując przejąć kontrolę i ustabilizować sytuację. - Wiele zależy od tego, czy i co jeszcze wyjdzie - polityk PSL podziela wniosek Lewicy. - Tusk w przeszłości wielokrotnie pokazał, że w takich sytuacjach w tańcu się nie ******** i wycina ludzi równo z trawą, niezależnie od tego, czy to kumple, czy osoby bardziej przypadkowe - nie gryzie się w język. 

Źródła Interii zastanawiają się, kogo poświęci Donald Tusk. Wybór o przyjęcie odpowiedzialności za skandal rozgrywa się pomiędzy prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, a Marcinem Kierwińskim, szefem struktur KO w Warszawie. 

Źródło: interia.pl / własne PCh24.pl
PR

Jędrzejko.jpg
fot. YouTube / Kanał Zero

Tajemnicze zgony, błędy i zastraszanie. Chirurg przerywa milczenie ws. Szpitala Południowego

Skala patologii, do której doprowadzili ludzie powiązani z Koalicją Obywatelską w warszawskim Szpitalu Południowym, przekracza wszelkie wyobrażenia. Nie chodzi wyłącznie o bulwersująco wysokie zarobki, zatrudnianie ludzi niekompetentnych czy specjalnie traktowanie pacjentów związanych z obecną władzą. Jak przekonuje sygnalista i chirurg pracujący w placówce, liczne błędy w funkcjonowaniu szpitalne...Czytaj dalej

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: