Koniec ze zmianą czasu na zimowy? USA o krok od historycznej zmiany

Zdecydowaną większością głosów amerykańska Izba Reprezentantów opowiedziała się za utrzymaniem czasu letniego przez cały rok. Zwolennikiem tego rozwiązania jest również prezydent Donald Trump. Projekt ustawy trafi teraz do Senatu, a jeśli także on go poprze, Stany Zjednoczone będą mogły zakończyć praktykę przestawiania zegarków dwa razy w roku.
Podczas głosowania, które odbyło się 14 lipca, za przyjęciem projektu opowiedziało się 308 członków Izby Reprezentantów, a 117 było przeciw. Stany Zjednoczone są więc o krok od historycznej zmiany. Jeśli Senat również poprze ustawę, podpis prezydenta powinien być formalnością, ponieważ Donald Trump od dawna deklaruje poparcie dla wprowadzenia całorocznego czasu letniego.
Warto zauważyć, że projekt amerykańskiej ustawy przewiduje całoroczne utrzymanie czasu letniego, podczas gdy to czas zimowy obowiązywał przez cały rok przed wprowadzeniem zmiany czasu. Co więcej, to czas zimowy jest tym „właściwym”, bo bardziej pokrywa się z czasem słonecznym.
Po raz pierwszy zmieniono czas na letni w niemieckiej II Rzeszy 30 kwietnia 1916 r. W ślad za nimi poszli amerykanie, którzy uczynili to 19 marca 1918 r. W Polsce przestawiamy zegarki nieprzerwanie od 1977 r. Zmianę czasu reguluje u nas rozporządzenie premiera, a to obecne przewiduje przestawianie zegarków co najmniej do 2026 r.
A co z Polską?
Choć rezygnacja z sezonowej zmiany czasu byłaby znacznym ułatwieniem dla wielu osób, przeciwnicy pozostawienia na stałe czasu letniego w Polsce wskazują na jego wady. W takim przypadku południe słoneczne przypadałoby dopiero około godziny 13.00. Ponadto w Świnoujściu - najbardziej na północ i na zachód wysuniętym mieście Polski - 21 grudnia słońce wschodziłoby dopiero około godziny 9.25. Z drugiej strony stały czas letni oznaczałby dłuższe wieczory z naturalnym światłem, co wielu uważa za jego największą zaletę.
Źródło: PAP, PCh24.pl
AF







