Kontrola społeczna nad administracją w praktyce: Centralny Rejestr Umów jest, wpisów w nim brak

umowa.jpg
Image by Tung Lam from Pixabay

Jedna trzecia kont urzędów czy instytucji publicznych założonych w Centralnym Rejestrze Umów nie zawiera żadnych informacji – pisze wtorkowa „Rzeczpospolita”. Mamy lukę w przepisach – mówią eksperci.

Centralny Rejestr Umów (CRU), który ma zwiększać jawność wydatków publicznych, uruchomiono ponad trzy miesiące temu. To ogólnopolska baza, w której urzędy, szkoły, biblioteki, przychodnie i inne jednostki sektora finansów publicznych powinny publikować informacje o zawieranych umowach. Rejestr ma też ułatwić kontrolę społeczną nad administracją i ograniczyć ryzyko korupcji czy niegospodarności - przypomina gazeta.

Jednak z danych przekazanych „Rzeczpospolitej” przez Ministerstwo Finansów wynika, że dotąd zarejestrowano w CRU ok. 41 tys. kont. Natomiast wpisów o zawartych umowach (w sumie o ponad milionie transakcji) dokonało zaledwie 26 tys. instytucji.

Zdaniem cytowanej przez gazetę dr hab. Agnieszki Piskorz-Ryń z UKSW, która specjalizuje się m.in. w dostępie do informacji publicznej, te dane są niepokojące. Jest bowiem mało prawdopodobne, by przez trzy miesiące tysiące instytucji nie zawarły żadnej umowy. Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że w przepisach nie przewidziano (mimo początkowych przymiarek) odrębnej kary za niedokonywanie wpisów.

„W mojej ocenie brak podmiotu, który faktycznie byłby odpowiedzialny za realizację i monitorowanie obowiązku. MF przygotowało przepisy i system, ale na tym jego odpowiedzialność się kończy. Nie jest weryfikowana realizacja obowiązku ani jakość danych w samym CRU” – powiedział „Rz” Karol Ciechoński, ekspert ds. e-administracji z Fundacji Sprawne Państwo.

Źródło: PAP

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: