Kościół podziemny w Chinach nadal żyje. Wciąż wyświęcani są nowi biskupi

Co najmniej dziesięciu nowych biskupów Kościoła podziemnego miało zostać potajemnie wyświęconych w Chinach od 2018 roku – twierdzi anonimowy hierarcha cytowany przez „Catholic World Report”. Według jego relacji decyzje te były podyktowane obawami o przyszłość wiary w tym komunistycznym kraju.
Podziemny biskup, który nie należy do podporządkowanego władzom Chińskiego Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików, udzielił wywiadu dotyczącego obecnej sytuacji Kościoła w Chinach. Rozmowa została opublikowana 23 sierpnia. Hierarcha przekonuje, że po zawarciu w 2018 roku porozumienia między Stolicą Apostolską a Pekinem rozpoczęto potajemne udzielanie sakry biskupiej kolejnym duchownym związanym z Kościołem działającym poza oficjalnymi strukturami państwowymi.
Według jego szacunków w samym regionie Fujian mogło dojść do co najmniej dziesięciu takich konsekracji. Dokładna liczba nie jest znana, ponieważ działalność podziemnych wspólnot katolickich odbywa się w warunkach ograniczonej jawności. Hierarcha tłumaczy, że chodziło przede wszystkim o zabezpieczenie ciągłości życia Kościoła. W jego ocenie rosnąca ingerencja państwa mogła bowiem doprowadzić do osłabienia, a w konsekwencji także naruszenia integralności katolickiej wiary.
Sprawa wiąże się z obowiązującym od 2018 roku tajnym porozumieniem Watykanu z Chinami dotyczącym m.in. nominacji biskupów. Szczegóły dokumentu nigdy nie zostały w pełni ujawnione. Wiadomo jednak, że porozumienie stworzyło mechanizm współpracy przy wyborze kandydatów na biskupów, w którym znaczącą rolę odgrywają władze chińskie, przy zachowaniu roli papieża w procesie zatwierdzania.
Porozumienie, którego obowiązywanie przedłużono w 2024 roku na kolejne cztery lata, od początku budziło poważne kontrowersje. Krytycy wskazywali, że w praktyce może ono zwiększać możliwości władz w Pekinie w zakresie podporządkowywania struktur Kościoła państwowej polityce. Zwolennicy porozumienia argumentowali natomiast, że jest ono próbą uregulowania sytuacji katolików w kraju i położenia podwalin pod normalizację funkcjonowania Kościoła.
Współpraca nie zawsze przebiega dobrze. Chińczycy stosują nierzadko politykę faktów dokonanych, domagając się od Watykanu akceptacji stanu faktycznego. Tak było po śmierci papieża Franciszka. Pekin wykorzystał okres sedewakancji, by wyświęcić dwóch nowych biskupów. Leon XIV zaakceptował później te decyzje.
Za głównego architekta porozumienia uważa się kardynała Pietro Parolina, watykańskiego sekretarza stanu. Z tej przyczyny próbowano oskarżać go o sprzyjanie Pekinowi. Co ciekawe, wspomniane wydarzenia z okresu sedewakancji podważają ten obraz. Pietro Parolin uchodził za jednego z głównych faworytów do następstwa po Franciszku. We włoskich mediach przeprowadzono jednak wielką kampanię oczerniającą Parolina. Ponadto decyzja Chińczyków, by wyświęcić dwóch biskupów właśnie wtedy, mogła być odczytywana jako próba zdyskredytowania Parolina.
Spór o politykę Watykanu wobec Chin trwa od lat. Jednym z jej najbardziej zdecydowanych krytyków pozostaje kard. Joseph Zen z Hongkongu. Hierarcha wielokrotnie ostrzegał, że porozumienie z Pekinem może mieć poważne konsekwencje dla chińskich katolików. Wielokrotnie określał je jako zdradę wiernych i zarzucał Stolicy Apostolskiej, że zawierając układ z komunistycznymi władzami, naraża część chińskiego Kościoła na jeszcze większą presję.
Źródła: lifesitenews.com, PCh24.pl
Pach




