Kto chce zbić polityczny kapitał na tragedii w Krakowie? Szef MSW o rzekomych poglądach napastnika

Szef MSW Marcin Kierwiński poinformował o rzekomych politycznych przekonaniach i fascynacjach ideologicznych zamachowca z Krakowa. Czy to próba zbicia politycznego kapitału na tragedii i śmierci niewinnych osób?
W sobotę po południu na Rynku Głównym w Krakowie doszło do tragicznych zdarzeń z udziałem uzbrojonego napastnika. Mężczyzna – 25 letni obywatel Polski – wjechał swoim samochodem na Rynek oraz okoliczne ulice funkcjonujące jako deptak. Napastnik ostrzelał z karabinu wielu przypadkowych przechodni. Niestety sześcioro z nich zostało zabitych na miejscu lub zmarło w wyniku ran postrzałowych. Kilkanaście osób zostało poważnie rannych.
Zamachowiec został ostatecznie zatrzymany i postrzelony przez funkcjonariuszy policji, którzy sami odnieśli poważne rany. Policja informowała, że nieznane są przyczyny ataku mężczyzny. Nie można też za wiele powiedzieć o samym napastniku prócz tego, że pochodził z Ostrowca Świętokrzyskiego.
Szokujące jednak jest to, że zaledwie kilka godzin po tragedii w Krakowie, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych powiedział o rzekomych poglądach politycznych i przekonaniach napastnika, który zaatakował przechodniów.
– Wszystko wskazuje na to, że miał poglądy bardzo, bardzo radykalne – powiedział Marcin Kierwiński. „Wszystko wskazuje, że zafascynowany był ideologiami skrajnie prawicowymi, choć będzie to podlegało sprawdzeniu” – dodał.
Politycy Koalicji Obywatelskiej apelowali wcześniej, aby nie wykorzystywać tej tragedii do celów politycznych.
Na wypowiedź szefa MSW Marcina Kierwińskiego zwrócił uwagę dziennikarz i publicysta Łukasz Warzecha, który zauważył, że wypowiedź taka ocena ministra jest zdecydowanie przedwczesna.
„Przepraszam – to jest to niewykorzystywanie tragedii do polityki? Serio? Na jakiej podstawie pan minister to stwierdza? Ma już dostęp do kompletu materiałów ze śledztwa, które już się zakończyło? Z przeszukania w domu sprawcy, przejrzenia jego komputera i telefonu? Już odbyły się przesłuchania jego rodziców, sąsiadów, kolegów? To jest dopiero robienie polityki na tragedii. Szybko poszło” – skonstatował Łukasz Warzecha w serwisie „X”.
Źródło: TVP Info, rmf24.pl, X.com
WMa






