Łukasz Warzecha zatrzymany przez ukraińską straż graniczną. Dostał trzyletni zakaz wjazdu

Łukasz Warzecha – publicysta piszący również na łamach PCh24.pl – został zatrzymany przez ukraińską straż graniczną, kiedy próbował przekroczyć granicę w drodze do Kijowa. Po całym dniu czekania w pustym pokoju otrzymał 3-letni zakaz wjazdu na teren Ukrainy.
Łukasz Warzecha jechał do Kijowa w ramach wyjazdu studyjnego przeznaczonego dla dziennikarzy. Po stronie polskiej był zaproszony przez Centrum Mieroszewskiego, a po ukraińskiej – przez Instytut Ukraiński. Jednak z nieznanych przyczyn ukraińscy strażnicy graniczni zatrzymali jego paszport.
- Godzinę temu ukraińska straż graniczna zatrzymała mój paszport (tylko mój) i trwają jakieś działania. Starszy stopniem przepytał mnie, po co jadę. Po kolejnych 30 minutach inny strażnik kazał mi zabrać moje rzeczy i przejść z busa do strażnicy, gdzie posadził mnie w pustym pokoju i kazał czekać. I tak czekam od kolejnych 10 minut – napisał Warzecha na platformie X 2 listopada po godz. 14:00.
Publicysta spędził w tym pokoju praktycznie cały dzień. Przed godz. 20:00 poinformował, że nadal tam tkwi – a wówczas było to już prawie 7 godzin – ale dostał herbatę.
Po kolejnej godzinie dziennikarz otrzymał 3-letni zakaz wjazdu na teren Ukrainy. - Przed paroma minutami odebrałem decyzję SBU: 3 lata zakazu wjazdu na Ukrainę. Po całym dniu czekania i interwencjach na wysokim szczeblu – napisał na X.
- Komuś w strukturach bezpieczeństwa Ukrainy bardzo zależy na tym, aby podważać budowanie lepszych relacji polsko-ukraińskich. Chciałem skonfrontować swoje poglądy z otwartymi politykami i liderami opinii na Ukrainie. Niestety, nie było mi to dane – przekazał Łukasz Warzecha w rozmowie z „Do Rzeczy”.
Przed paroma minutami odebrałem decyzję SBU: 3 lata zakazu wjazdu na Ukrainę. Po całym dniu czekania i interwencjach na wysokim szczeblu.
— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) November 2, 2026
Źródło: x.com, dorzeczy.pl
AF






