Podkarpacie przeciw banderyzmowi. Przemyśl zerwał partnerstwo ze Lwowem

Podkarpacie zareagowało na kultywowanie pamięci o banderowskich zbrodniarzach przez władze Lwowa. Wojewódzki samorząd potępił decyzję rady regionu. Jak zaznaczył jeden z radnych, mimo, że skandaliczna, postawa władz lokalnych niegdyś polskiego miasta i okolic nie jest zaskoczeniem. Nie zabrakło też reakcji rady miejskiej Przemyśla.
Podczas poniedziałkowej sesji sejmik województwa podkarpackiego jednogłośnie, w drodze aklamacji, przyjął stanowisko w sprawie sprzeciwu wobec decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz Ołeha Olżycza.
Stanowisko, które przyjęli radni, zostało uzgodnione z dwóch podobnych dokumentów, które przed sesją zgłosili, mający większość w sejmiku klub PiS oraz pięciu radnych, w tym z klubu PSL-Trzecia Droga.
Jako pierwszy w debacie głos zabrał radny niezrzeszony Mirosław Majkowski, który wskazał, że przyjęta przez Lwowską Radę Obwodową uchwała wpisuje się w wieloletni proces budowania „kultu oprawców".
- Ta uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej, przynajmniej dla mnie, nie jest żadnym zaskoczeniem. Ten proces budowania kultu morderców i ludobójców na Ukrainie odbywa się od lat 90. i postępuje z roku na rok – mówił.
W dalszej części sesji głos zabierali przedstawiciele poszczególnych klubów radnych, akcentując wagę prawdy historycznej i jednoznacznego potępienia uchwały.
Radna Renata Butryn (Koalicja Obywatelska) zwróciła uwagę na konieczność długofalowego podejścia. Dodała, że prawdziwe pojednanie między Polakami a Ukraińcami jest możliwe i potrzebne, ale nie może być budowane kosztem prawdy historycznej i pamięci o ofiarach.
Z kolei radny Jan Tarapata, przewodniczący klubu PSL – Trzecia Droga, podkreślał bolesny odbiór sytuacji przez Polaków pomagających sąsiadom.
- My nie jesteśmy wrogami dla Ukrainy, ale chcemy zrozumienia też od nich naszej sytuacji i tej naszej wrażliwości, bo rzeczywiście wiele rodzin straciło swoich bliskich i pamiętają o tym i musimy im cześć oddać, musimy ich odnaleźć, musimy ich godnie pochować – mówił.
Wobec braku głosów sprzeciwu przewodniczący obrad stwierdził przyjęcie stanowiska przez Sejmik Województwa Podkarpackiego w drodze aklamacji.
W przyjętym przez sejmik dokumencie podkreślono, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej z 20 października 2026 roku jest szczególnie bolesna i oburzająca dla mieszkańców Podkarpacia. Radni wskazali, że ustanowienie roku poświęconego UPA i Szuchewyczowi nie może być traktowane wyłącznie jako wewnętrzna sprawa ukraińskiej polityki historycznej, gdyż dotyczy postaci będących symbolem śmierci, wypędzenia i zagłady tysięcy polskich rodzin.
Sejmik stanowczo sprzeciwił się relatywizowaniu zbrodni wołyńskiej oraz pomijaniu odpowiedzialności OUN i UPA za zaplanowaną antypolską czystość etniczną i ludobójstwo w latach 1943–1945.
W tekście stanowiska zażądano od władz Ukrainy jednoznacznego poszanowania pamięci polskich ofiar, powstrzymania działań gloryfikujących UPA oraz stworzenia rzeczywistych warunków do prowadzenia prac poszukiwawczych, ekshumacyjnych i godnego pochówku zamordowanych.
Z kolei przemyscy radni podczas głosowania zdecydowali o zawieszeniu współpracy partnerskiej ze Lwowem. Za uchwałą głosowało 21 radnych, nikt nie był przeciw ani się nie wstrzymał. Powodem jest decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu roku 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Przemyscy radni uznali, że decyzja godzi w pamięć polskich ofiar zbrodni popełnionych przez UPA i stoi w sprzeczności z budowaniem relacji opartych na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku.
Uchwała zobowiązuje prezydenta Przemyśla do podjęcia działań prawnych zmierzających do rozwiązania umowy o współpracy z 1995 r. Przewiduje zarazem, że współpraca zostanie wznowiona, jeśli Lwowska Rada Obwodowa ostatecznie unieważni lub formalnie wycofa uchwałę, a władze Lwowa jednoznacznie odetną się od inicjatyw gloryfikujących struktury odpowiedzialne za zbrodnie na ludności cywilnej. Prezydent ma poinformować władze Lwowa o stanowisku rady, a przemyskim radnym przedstawić informację o podjętych działaniach i terminie ustania umowy.
Po głosowaniu prezydent Przemyśla Wojciech Bakun napisał w mediach społecznościowych, że miasto zawiesza wspólne działania „do czasu jasnego określenia się władz Lwowa” w sprawie promowania ideologii skierowanych przeciw Polsce i Polakom. Podziękował radnym za wspólne stanowisko i ocenił, że Przemyśl nie pozostanie obojętny na działania prowokacyjne i antypolskie.
Lwowska Rada Obwodowa — odpowiednik polskiego sejmiku województwa — ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja zapadła w miniony wtorek (20 października) na plenarnym posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej. O uchwale informowano na oficjalnej stronie internetowej rady.
Postanowienie Lwowskiej Rady Obwodowej spotkało się z krytyką przedstawicieli polskich władz, w tym premiera Donalda Tuska.
(PAP)/oprac. FA






