Wiceminister: Roku Szuchewycza na Ukrainie nie będzie. „Mamy obietnicę”

Bandera-Polska-syndrom.jpg
Oprac. PCh24.pl

Radni ukraińskiego Obwodu Lwowskiego ogłosili nadchodzący rok rokiem UPA, Romana Szuchewycza oraz Ołena Olżycza - jednego z bojowników UON. Wiceminister w resorcie Spraw Zagranicznych przekonuje jednak, że bulwersujący projekt upamiętnienia współsprawców ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej nie wejdzie w życie. 

Wiceszef MSZ Marcin Bosacki przekazał w środę 21 października, że strona polska ma zapewnienie od współpracowników prezydenta Ukrainy, że decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027. rokiem Romana Szuchewycza nie wejdzie w życie. 

– To prowokacyjna decyzja; trzymamy stronę ukraińską za słowo – dodał.

Zróbmy to razem!

Minister ocenił, że „dobrym znakiem jest to, że we wtorek późnym wieczorem ze strony internetowej obwodu lwowskiego ta uchwała zniknęła”.

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja ta zapadła we wtorek 20 października na plenarnym posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. O uchwale poinformowano na oficjalnej stronie internetowej Rady.

Projekt spotkał się z krytyką ze strony m.in. IPN. Część przedstawicieli obozu rządzącego również określiła postanowienie radnych jako nieakceptowalne. 

O sprawę został w środę w TVN24 zapytany wiceszef MSZ, który również ocenił, że „to bardzo zła decyzja, wręcz prowokacyjna”. 

– Zrobiona jakby przez agentów Rosji tak naprawdę. My mamy obietnicę ze strony najbliższych współpracowników prezydenta (Ukrainy Wołodymyra - PAP) Zełenskiego, że ta decyzja nie wejdzie w życie – powiedział Bosacki, komentując uchwałę Rady. 

Jak mówił polityk,, „dobrym znakiem jest to, że we wtorek późnym wieczorem ze strony internetowej obwodu lwowskiego ta uchwała zniknęła”. – Trzymamy za słowo kancelarię prezydenta Zełenskiego, że ta fatalna decyzja w życie nie wejdzie – dodał wiceszef MSZ. 

Pod koniec maja decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nazwę „bohaterów UPA” nadano jednej z jednostek wojskowych, co w efekcie doprowadziło do zaostrzenia w relacjach między Kijowem a Warszawą.

(PAP)/oprac. FA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: