Matura w cieniu mediów społecznościowych. Arkusze egzaminacyjne wyciekają do sieci

Egzamin dojrzałości rozgrywa się dziś równolegle: w salach egzaminacyjnych i w internecie. Powód? Już kilka minut po oficjalnym rozpoczęciu matur zdjęcia arkuszy można znaleźć w sieci – podaje w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.
Jak czytamy w „DGP”, w tym roku zdjęcia arkuszy z polskiego i matematyki trafiły do sieci już kilka minut po rozpoczęciu egzaminu. Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Robert Zakrzewski kwalifikuje to jako „nieuczciwość egzaminacyjną” i przypomina, że wniesienie telefonu skutkuje unieważnieniem egzaminu i koniecznością powtarzania go za rok.
Skala problemu jednak rośnie. W 2023 r. było 118 unieważnień, w 2024 – 202, natomiast w ub. r. liczba ta wyniosła już 244. Cytowani przez „DGP” eksperci zwracają uwagę na bezradność systemu wobec technologii. Iga Kazimierczyk z Uczelni Korczaka zauważa, że uczniowie mogą korzystać z urządzeń trudniejszych do wykrycia niż telefony. Z kolei Bartek Rosiak z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi wskazuje na odpowiedzialność zespołów nadzorczych, które dopuszczają do złamania procedur. Incydenty te niszczą zaufanie do egzaminów państwowych.
Ujawnione przypadki to ułamek całego procederu. Realne uszczelnienie systemu jest zadaniem karkołomnym. Jak wskazuje cytowany przez „DGP” Rosiak, ostatecznie kluczowy problem leży po stronie nieuczciwych zachowań części zdających.
Źródło: PAP







