Mieszkańcy największych krajów UE nie chcą przymusowej elektromobilności

Z badania przeprowadzonego w pięciu największych krajach Unii Europejskiej (Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce) wynika, że 47 procent konsumentów zamiast zakazu sprzedaży samochodów spalinowych woli zachęty do korzystania z czystych technologii, a kolejne 22 procent w ogóle nie chce, by UE ingerowała w rynek.
Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Części Motoryzacyjnych (CLEPA) na próbie ponad 5 tys. respondentów pochodzących z pięciu największych krajów UE stanowiących ponad 70 proc. unijnego rynku.
- Wyniki badania jednoznacznie pokazują, że większość europejskich konsumentów woli mieć możliwość wyboru rodzaju napędu w samochodzie i nie chce, by działania na rzecz ochrony klimatu oznaczały przymus kupowania w pełni elektrycznych samochodów bateryjnych – zauważył Tomasz Bęben, członek zarządu CLEPA i prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM).
W krajach objętych badaniem średnio 47 proc. respondentów zamiast zakazywania obecnie stosowanych technologii wolałoby, żeby do kupowania samochodów elektrycznych skłaniał konsumentów system zachęt. Z kolei 22 procent uważa, że UE w ogóle nie powinna ingerować w rynek pojazdów. Zakaz wykorzystywania technologii napędów spalinowych poparło jedynie 17 procent uczestników badania.
Z badania wynika również, że na objętych nim rynkach zamiar kupna samochodu w pełni elektrycznego (BEV) jako następnego pojazdu wyraziło średnio 8 proc. ankietowanych. Największa grupa wybierze samochody benzynowe – 29 procent, z kolei 14 proc. zadeklarowało zamiar kupienia diesla. Hybrydę ładowaną samoczynnie HEV kupiłoby 20 proc., a hybrydę ładowaną z sieci – PHEV lub samochód z napędem elektrycznym wyposażony w silnik spalinowy jako dodatkowy generator prądu – EREV, chciałoby kupić 13 proc.
W Polsce samochód BEV kupiłoby 4 proc. uczestników badania. Najwięcej – 40 proc. ankietowanych chciałoby kupić samochód spalinowy. 21 proc. wybrałoby hybrydę HEV, a 10 proc. hybrydę PHEV lub EREV.
Największe zainteresowanie samochodami BEV odnotowano na rynku niemieckim, gdzie zamiar kupna auta bateryjnego w pełni elektrycznego zadeklarowało 14 proc. badanych.
Prezes SDCM zwrócił uwagę, że pozostawienie europejskiemu przemysłowi możliwości dalszego rozwijania technologii silników spalinowych jest niezbędne dla uratowania europejskich miejsc pracy w motoryzacji. Europa nie ma bowiem szans wygrać konkurencji z Chinami w produkcji samochodów w pełni elektrycznych.
- Chińskie koncerny przez ostatnie lata rozwijały swoje technologie w dużej mierze za państwowe pieniądze. Mają przy tym dostęp do kluczowych surowców, w tym pierwiastków ziem rzadkich, na rynku których Kraj Środka ma niemal monopolistyczną pozycję. Mają też o wiele niższe koszty pracy i produkcji, a także znacznie bardziej przyjazne otoczenie regulacyjne – zaznaczył.
Bęben zauważył jednak, że europejskie firmy nadal są bezkonkurencyjne w technologii silników spalinowych, która ma jeszcze niewykorzystany potencjał redukcji emisji CO2 netto, między innymi dzięki zastosowaniu paliw alternatywnych.
- Producenci mogliby nadal tę technologię rozwijać, ale niestety usłyszeli od Brukseli, że mają się zajmować wyłącznie elektromobilnością, tak więc prace nad pozostałymi rozwiązaniami zostały rzucone w kąt, co okazało się strategicznym błędem – ocenił.
Z badania wynika również, że średnio 75 proc. respondentów uważa, że ich kraj nie jest gotowy na pełną elektryfikację transportu. W odpowiedzi wielokrotnego wyboru jako główne przeszkody wskazywano brak odpowiednio rozwiniętej infrastruktury ładowania – 46 proc., zbyt wysokie ceny pojazdów elektrycznych – 46 proc. oraz rosnące koszty energii – 37 proc.
Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie CLEPA przez firmę YouGov w dniach 7–16 lipca 2026 r. Całkowita próba wyniosła 5 221 osób dorosłych: 1 067 z Francji, 1 009 z Niemiec, 1 063 z Hiszpanii, 1 028 z Włoch i 1 054 z Polski.
Europejskie Stowarzyszenie Dostawców Motoryzacyjnych CLEPA reprezentuje ponad 3 tysiące przedsiębiorstw dostarczających komponenty stosowane w produkcji samochodów. Firmy te zatrudniają 1,7 mln osób w UE.
Źródło: PAP






