Minister kluczy w sprawie SAFE, komentarze bezlitosne

domański safe.jpg
Minister Andrzej Domański. Fot. PAP/Marcin Obara

Szef resortu finansów Andrzej Domański nie potrafił określić istotnych warunków pożyczki, którą w imieniu państwa polskiego zaciągnął w piątek rząd Donalda Tuska. Chodzi o SAFE, czyli kredytowanie zakupów przemysłu zbrojeniowego w ramach wspólnego mechanizmu, kontrolowanego przez Unię Europejską i obłożonego znaną nam już dobrze klauzulą warunkowości.   

 

Na antenie Polsat News red. Marcin Fijołek spytał ministra o oprocentowanie wieloletniego kredytu. Na próżno jednak oczekiwał konkretnej odpowiedzi.

Zróbmy to razem!

- W tej umowie będą określone zasady, na bazie których określane są oprocentowanie danej pożyczki. I teraz bardzo ważne: tutaj, w tym studio kilka miesięcy temu mówiłem o tym, że korzyści z umowy SAFE są ewidentne, gdyż Komisja Europejska pożycza wyraźnie taniej niż minister finansów Polski czy Bank Gospodarstwa Krajowego – na znacznie niższe oprocentowanie – przekonywał Domański. – Teraz, po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, ta różnica jeszcze wzrosła. Ta różnica rośnie, mamy duży niepokój na rynkach finansowych i ta różnica, czyli korzyść de facto z podpisania umowy SAFE dla Polski jest w tej chwili większa niż była jeszcze kilka miesięcy temu – mówił.

„Rozumiem, że ten mechanizm zawarty, opisany jest w szczegółach. W nie nie chcę wchodzić o poranku, ale na start jaki to będzie procent?” – dociekał prowadzący wywiad.

- Nie będę w tej chwili mówił o konkretnym procencie – odparł Domański. – Mogę tylko powiedzieć, po pierwsze, jeszcze musimy tę umowę… Dzisiaj dopiero będzie upubliczniona, podpisana będzie dzisiaj. To, co warto powiedzieć, to, że ta różnica wynosi już ponad dziewięćdziesiąt punktów bazowych. Czyli ta różnica cały czas rośnie.

Na uwagę, że „to trochę nie wygląda dobrze, jeśli na start nie możemy powiedzieć na jaki procent pożyczamy”, minister odpowiedział: – Komisja Europejska będzie sukcesywnie pożyczać na rynkach finansowych na określony procent. Będziemy ten procent znali w momencie, kiedy Komisja Europejska będzie faktycznie tę pożyczkę na rynku zaciągała. Cały czas ta różnica wobec naszego oprocentowania będzie bardzo, bardzo wysoka.

- To będzie około 80-90 punktów bazowych. Czyli około jeden punkt procentowy taniej pożyczamy dzięki pożyczce z Komisji Europejskiej niż gdybym ja w tej chwili musiał wyjść na rynek i powiedzieć, że pożyczamy. To będzie pewnie trochę powyżej 3% dla tej pożyczki europejskiej – stwierdził minister.

Dziennikarz wspomniał o ostrzeżeniach kierowanych wobec członków rządu. Chodzi o konstytucyjną odpowiedzialność za potężne, wieloletnie zobowiązanie finansowe, zaciągane bez aprobaty całego parlamentu oraz prezydenta.

Nie ma cienia uzasadnienia w jakichkolwiek faktach. Poprzednie pożyczki, które Polska też zaciągała czy to w Korei, czy Stanach Zjednoczonych, podpisywali również ministrowie finansów. Kto ma podpisać umowę, dużą pożyczkę na modernizację armii? – bronił się minister.

Komentując tę rozmowę i wynikającą z niej taktykę uników ze strony kluczowego członka rządu, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podsumował niektóre pytania nasuwające się wobec tej sprawy.

„Rząd Donalda Tuska zaciąga dziś gigantyczną pożyczkę na nieznany procent, w obcej walucie (ryzyko kursowe) i bez pewności, czy środki zostaną w ogóle Polsce wypłacone (mechanizm praworządności). Ostatni tak czarny dzień w polskich finansach publicznych mieliśmy, kiedy rząd Mateusza Morawieckiego wymyślił fundusz covidowy” – napisał czołowy polityk Konfederacji.

„Jak nazwaliby państwo kogoś, kto pożycza pieniądze, nie wiedząc, jakie będzie oprocentowanie pożyczki? Idiotą? Kretynem? W najlepszym wypadku człowiekiem skrajnie lekkomyślnym” – ocenił publicysta Łukasz Warzecha.

„#SAFE podpisane. Premier Donald Tusk bije brawo. Cieszy się, bo SAFE to: 180 mld zł długu + drugie tyle w odsetkach 45 lat spłaty, w euro wbrew wetu prezydenta, wbrew art. 89 Konstytucji, uchwałą zamiast ustawą, z niejawną listą zakupów, z mechanizmem warunkowości #WetoObowiązuje” – wyliczał gdański polityk PiS Tomasz Rakowski.

„Niemiec i Francuz zarobi, Ukrainiec dostanie, a Polak za wszystko zapłaci. Sami się na to godzimy i stajemy się jako naród największymi frajerami świata” – skwitował Dariusz Rozwadowski, pisarz, współautor książki „Na mięso armatnie. Taki los szykują Polakom?”.

 

Źródło: Polsat News. Twitter (X)

RoM

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: