Minister rolnictwa: jeśli nie zmieni się sytuacja na Ukrainie ceny żywności ze zbóż będą rosły

chleb.jpg
Źródło: pixabay.com

Jeśli sytuacja wojenna na Ukrainie się nie zmieni, to ceny produktów spożywczych pochodzących bezpośrednio lub pośrednio ze zbóż na pewno będą rosły - ocenił w piątek wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk, goszczący w Programie 1 Polskiego Radia.

- W tym roku przede wszystkim - jeśli na Ukrainie sytuacja się nie zmieni i może być zagrożenie obsiewania pól - to pewnie ceny zbóż nie spadną - powiedział Kowalczyk. Przyznał przy tym, że ceny zbóż wzrosły przez ostatnie miesiące o 100 proc.

- Stąd to się później będzie przekładało na produkty zwierzęce, bo zboża to też pasze, mąka, chleb, makarony. Ta wielkość podwyżek może być znacząca - powiedział. Jak dodał, "trzeba mieć nadzieję, że jednak nie będą to aż tak dotkliwie skutki".

- Jeśli sytuacja wojenna się nie zmieni, to ceny produktów spożywczych pochodzących bezpośrednio ze zbóż, albo pośrednio, na pewno będą rosły. Tutaj nie ma żadnej wątpliwości, dlatego że w tym memencie kalkulacja produkcji rolnej jest nieubłagalna - wskazał minister rolnictwa.

Zwrócił także uwagę na problem eksportu zboża z Ukrainy. Jak mówił, Ukraina eksportuje zboże głównie do krajów Afryki Północnej, do krajów Bliskiego Wschodu. - To tam może być największy efekt mniejszej podaży zbóż. Obawiałbym się o tamte rejony - ocenił.

Zapewnił, że Polska "może się czuć bezpiecznie pod względem żywnościowym". Jak tłumaczył, Polska produkuje żywności dużo więcej niż spożywa". (PAP)

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: