Mitt Romney w Polsce

Republikański kandydat na prezydenta gości w Polsce. Chce podkreślić, że dla niego, w przeciwieństwie do polityki Obamy, Europa centralna jest ważna. W stosunku do Rosji używa on dużo ostrzejszego języka niż obecny prezydent. Pragnie pozyskać głosy Polonii, które mogą okazać się kluczowe w walce o Biały Dom.
Mitt Romney spotkał się w Gdańsku z Donaldem Tuskiem i Lechem Wałęsą. Republikańskiego polityka witały tłumy gdańszczan. Wśród zgromadzonych nie brakowało jednak protestujących.
Romney udał się też na Westerplatte. Towarzyszyli mu żona Ann, syn Josh, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz i dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Paweł Machcewicz. Amerykański polityk złożył kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców.
Telewizja CBS News cytowała Johna Micgiela z Uniwersytetu Columbia, który powiedział że jeśli chce pozyskać głosy Polonii, powinien jasno wypowiedzieć się w sprawie wiz dla Polaków. – O ile nie wyjdzie i nie powie: „w dniu, w którym zostanę prezydentem, wprowadzimy Polskę do programu bezwizowego", będzie brzmiał dość słabo – podkreślił Micgiel.
W polskiej stolicy Romney spotkał się we wtorek z Bronisławem Komorowskim i z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. W południe w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego wygłosił przemówienie na temat polityki zagranicznej. - Myślę, że musimy być wierni tym, którzy są wierni Ameryce. Solidarność to był wielki ruch, który wyzwolił narody. Solidarność to jest to, co pomoże Polsce i Stanom Zjednoczonym sprostać wyzwaniom przyszłości - powiedział Romney.
Warszawa jest ostatnim punktem podróży zagranicznej Mitta Romneya. Wcześniej amerykański polityk odwiedził Londyn, Jerozolimę i Gdańsk.
Źródło: "Rzeczpospolita"
luk






