Mogą już wyjeżdżać, więc wyjeżdżają. Napływ młodych Ukraińców do Polski i Niemiec

26 sierpnia 2025 r. Wołodymyr Zełenski zezwolił młodym mężczyznom w wieku 18-22 lat na wyjazd z kraju. Nie jest niespodzianką, że Ukraińcy z tej możliwości korzystają i każdego dnia polską granicę przekracza średnio 1600 młodych obywateli tego kraju. Okazuje się, że ich liczba niepokoi nie tylko w Polsce, bowiem swój głos sprzeciwu zaczynają wyrażać również Niemcy.
Polska Straż Graniczna przekazała portalowi Politico dane nt. liczby ukraińskich mężczyzn w wieku 18-22 lat przekraczających polską granicę. Okazało się, że od początku roku do 26 sierpnia przybyło ich prawie 45,3 tys., z kolei w ciągu kolejnych dwóch miesięcy ich liczba wzrosła do 98,5 tys. Oznacza to, że odkąd młodzi Ukraińcy mogą swobodnie opuszczać swój kraj, granicę z Polską przekracza ich aż 1600 dziennie. Niektórzy udają się dalej - do Europy Zachodniej, w tym do Niemiec.
"Choć nastroje w obu krajach są generalnie przychylne Ukraińcom, to ich rosnąca obecność staje się coraz większym punktem zapalnym dla partii skrajnie prawicowych" - informuje Politico.
Jednak nie tylko "skrajnie prawicowe" partie zauważają problem. Jednym z pierwszych niemieckich polityków, który podkreślił konieczność kontroli nad migracją był bowiem premier Bawarii Markus Soeder, lider CSU w landzie. - Wspieramy Ukrainę bronią, pieniędzmi i pomocą humanitarną. Pozostajemy solidarni, lecz solidarność wymaga jasnych reguł i odpowiedzialności po obu stronach - powiedział w ubiegłym tygodniu. Ostrzegł jednocześnie, że jeśli władze Ukrainy same nie rozwiążą problemu, to Unia Europejska "będzie musiała ograniczyć dyrektywę o napływie migrantów".
Podobnego zdania jest Jürgen Hardt - członek Bundestagu i rzecznik grupy parlamentarnej CDU/CSU ds. polityki zagranicznej. - Nie mamy żadnego interesu w tym, by młodzi Ukraińcy spędzali czas w Niemczech, zamiast bronić swojego kraju. Ukraina podejmuje własne decyzje, ale niedawna zmiana prawa doprowadziła do trendu emigracji, którym musimy się zająć - zaznaczył w rozmowie z "Politico".
W Polsce na problem rosnącej liczby Ukraińców w wieku poborowym zwraca uwagę głównie Konfederacja. "Polska nie może dalej być przystanią dla tysięcy mężczyzn, którzy powinni bronić swojego kraju, a kosztami własnej dezercji obciążają polskiego podatnika" - napisano w oświadczeniu partii wydanym zaraz po sierpniowej decyzji Wołodymyra Zełenskiego. W komunikacie ugrupowanie zaapelowało o "niewpuszczanie Ukraińców w wieku poborowym do Polski".
Źródło: interia.pl
AF








