Morawiecki chce rozmawiać z Kaczyńskim. W scenariuszu nie ma stworzenia nowej partii

Mateusz Morawiecki jest gotowy na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim przed terminem na decyzję o rezygnacji ze stowarzyszeń; nie ma scenariusza stworzenia nowej partii - poinformował we wtorek europoseł PiS, członek stowarzyszenia Rozwój Plus Piotr Müller. Sam Morawiecki w wydanym we wtorek oświadczeniu wskazał, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym.
W rozmowie z Super Expressem Müller powiedział, że liczy na to, że jeszcze przed wyznaczonym na czwartek terminem na decyzję o rezygnacji z działalności w stowarzyszeniach odbędzie się spotkanie Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, na które były premier jest „gotowy w każdym momencie”. - Z naszej strony jest wola pozostania w PiS, bo my nigdzie się nie wybieramy. Część osób chce nas wyrzucić z PiS, ale my wychodzić nie chcemy - dodał.
Müller zaznaczył także, że celem członków „Rozwój Plus” jest jednoczesne działanie w Prawie i Sprawiedliwości oraz działanie w stowarzyszeniu, co pozwoli na pluralizowanie poglądów wewnątrz partii. - Działamy by dotrzeć do większej liczy osób i działamy tak, by nasz obóz rósł - zaznaczył.
Były rzecznik prasowy rządów Mateusza Morawieckiego podkreślił również, że celem osób skupionych wokół stowarzyszenia „Rozwój Plus” nie jest zakładanie nowej partii. - Nie ma takiego scenariusza - zaznaczył. Dodał także, że nie chciałby wychodzić z partii, z którą był związany od początku swojej aktywności politycznej.
W poprzednim tygodniu kierownictwo PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy - pod groźbą wykluczenia z partii - do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina. Termin na podjęcie decyzji upływa w czwartek, 23 lipca. Sasin jeszcze w środę ogłosił, że jego stowarzyszenie zakończyło działalność. Morawiecki zadeklarował natomiast, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie, bo chce „wygranej ambitnej Polski”.
Morawiecki chce być w PiS
Sam Mateusz Morawiecki w wydanym we wtorek oświadczeniu wskazał, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. - Tutaj jest moje miejsce - mówił. Podkreślił też, że członkowie partii nie muszą mówić tym samym językiem i zaapelował o umiejętność odróżnienia rywalizacji od wojny domowej.
Jak dodał w oświadczeniu, dzięki rządom PiS udało się zbudować „Polskę ambitną, bezpieczną i rozwijającą się szybciej niż większość państw Europy”. Podkreślił, że jest to wspólny dorobek „całego obozu Prawa i Sprawiedliwości - rządu Beaty Szydło, jego gabinetu, przywództwa Jarosława Kaczyńskiego oraz pracy ministrów, parlamentarzystów, samorządowców, ekspertów i tysięcy ludzi oddanych Polsce”.
W przekonaniu Morawieckiego członkowie Prawa i Sprawiedliwości „nie muszą mówić tym samym językiem”. - Prawo i Sprawiedliwość stoi dzisiaj przed wyborem: możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości, albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy - ocenił.
- Możemy docierać do różnych grup wyborców - jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami, z pracownikami, z młodymi, z samorządowcami, z NGO-sami czy z mieszkańcami wielkich miast. Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami - my również nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny - podkreślił.
Zaznaczył, że jego stowarzyszenie „Rozwój Plus” powstało właśnie dlatego, aby bronić dorobku rządów PiS oraz żeby rozbudować „obóz patriotyczny”. W przekonaniu polityka PiS polska prawica stoi obecnie przed - jak powiedział - „wielkim narodowym zadaniem”, czyli odsunięciem od rządów gabinetu premiera Donalda Tuska.
Morawiecki zaapelował też do członków PiS o umiejętność odróżnienia „rywalizacji od wojny domowej”. - My także musimy to umieć. Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy ani żadnej frakcji. (...) Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną - bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy, odzyska większość i odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski - powiedział.
- Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce - podkreślił b. premier.
Źródło: PAP






