Msza trydencka w Indiach. Kardynał: Zgadzam się, o ile nie ma negacji Vaticanum II

Można pozwalać na szerzenie rytu trydenckiego, pod warunkiem, że nie podważa się nauczania II Soboru Watykańskiego - uważa jeden z najważniejszych kardynałów Azji, Oswald Gracias z Indii.
Kardynał Oswald Gracias był członkiem elitarnej Rady Kardynałów przy papieżu Franciszku; kierował też indyjskim episkopatem. Na emeryturę przeszedł w 2025 roku. Nie zakończyła się jednak jego rola kościelna. W czerwcu został specjalnym wysłannikiem papieża Leona XIV na zebranie plenarne biskupów z całej Azji, które obradowało w Dżakarcie.
W rozmowie z portalem Ad Vaticanum mówił o kilku istotnych kwestiach dla Kościoła powszechnego. Zapytany o mszę trydencką, kardynał odparł:
- Pozwoliłem na odprawianie tradycyjnej mszy łacińskiej w trzech kościołach archidiecezji Bombaju. Nie zauważyłem, by liczba osób chodzących na tę mszę rosła. Miałem trudność ze znalezieniem księży na tyle obytych z łaciną, by pobożnie sprawować mszę. Spotkałem świeckich, którzy szczerze uważali, że mogą w tym rycie lepiej się modlić. Nie zakazywałbym rozwoju [mszy trydenckiej], pod warunkiem że nie oznacza to odrzucenia II Soboru Watykańskiego - stwierdził.
Jak dodał, trzeba zadbać o poszanowanie dla reform liturgicznych po II Soborze Watykańskim, ciągłość w kościelnej tradycji liturgicznej oraz o aktywne uczestnictwo wiernych. - Problem zaczyna się wtedy, gdy jeden element zaczyna dominować nad innymi. Musimy promować zdrowy balans między tymi rzeczami – powiedział.
Kardynał mówił też, czym tak właściwie jest synodalność. W czerwcu tego roku przemawiając do biskupów z Azji powiedział, że synodalność jest "jednym z największych darów Kościoła dla świata". Stwierdził, że synodalność może poprawić funkcjonowanie demokracji, ale z drugiej strony - że sama demokracja jest oparta na synodalności.
- Demokracja bazuje na zasadzie synodalności, gdzie wszyscy obywatele idą razem. Nie ma obywateli drugiej klasy. Każdy członek parlamentu rozumie, że reprezentuje ludzi ze swojego okręgu wyborczego. Musi zrozumieć ich potrzeby i dla nich pracować. Jeżeli synodalność jest prawidłowo rozumiana, akceptowana i praktykowana, to w polityce nie ma miejsca na korupcję. Nie ma miejsca na partyjniactwo w decyzjach, nie ma miejsca na lekceważenie mniejszości. Kościół musi w związku z tym rozumieć i doświadczać dobrodziejstw [synodalności] oraz jeśli mogę tak powiedzieć, "eksportować" synodalność na świat, żeby świat stał się synodalny, żeby świat stał się jedną rodziną. To jest budowanie Królestwa Bożego - mówił kardynał.
Źródło: Ad Vaticanum
Pach






