„Na waszym miejscu szukałbym nowej pracy”. Rafał Brzoska idzie na wojnę z Facebookiem

Twórca InPostu i jeden z najbogatszych Polaków ujawnił publicznie dane członków zarządu firmy Meta (Facebook, Instagram). Jak tłumaczył w emocjonalnym wpisie, stracił cierpliwość do administratorów serwisu społecznościowego, który regularnie dopuszcza do publikacji deepfake'i wykorzystujące wizerunek miliardera.
Brzoska opublikował na platformie X mocny wpis dotyczący jego relacji z serwisem Facebook. Załączył do niego screen, na którym widniał mężczyzna z twarzą Brzoski w kajdankach i szlafroku, otoczony funkcjonariuszami policji. Grafika nie jest prawdziwa i nie pokazuje skutego miliardera. To jeden z wielu tzw. deepfake'ów AI, wykorzystujących wizerunek znanych i bogatych osób do wyłudzania pieniędzy.
„Tak działa koncern Mety w Polsce-nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat...” – stwierdził miliarder.
„Może innym to nie przeszkadza, ale jeśli moje małoletnie dzieciaki wysyłają mi te screeny pytając "o co chodzi Tato?", to jak się polskiemu zarządowi tej gównianej firmy wydaje, że nic z tym nie będę robił mimo pozytywnych wyroków Sądu Polskiego-TO POWIEM TAK-na waszym miejscu szukałbym innej pracy, bo pokazuje to, że jesteście polskimi marionetkami w światowym koncernie, który 16% procent zysków czerpie z fake newsów i fake reklam na które naciąga społeczeństwo!” – zapewnił.
Wiosną 2026 r. Rafał Brzoska wygrał w sądzie z Metą w podobnej sprawie.
Brzoska uważa, że władze koncernu biorą udział w przestępstwie i są tego świadome. „Operacyjne kierownictwo Mety związane z polskim rynkiem, złożone z polaków (celowo z małej litery) (...) zaprzedali się przestępczej działalności tej firmy w naszym kraju” – napisał miliarder, ujawniając imiona, nazwiska i wizerunek, wraz z linkami do mediów społecznościowych pracowników koncernu.
„Ambicje zawodowe są ważne -ale twarz ma się tylko jedną!” – stwierdził na końcu.
Tuż po opublikowaniu tego wpisu na Instagramie, konto Brzoski zostało zablokowane.
18 sierpnia Rafał Brzoska opublikował treść odpowiedzi, jaką serwis Money.pl otrzymał od przedstawicieli koncernu Meta w Polsce. Władze serwisu zapewniają, że przestępcy stanowią problem zarówno dla użytkowników jaki i administratorów platformy. Krytykuję jednak sposób jego rozwiązania poprzez publikacje personaliów zarządu, co „zagraża ich bezpieczeństwu”.
Miliarder zauważył, że w całym oświadczeniu ws. spamu „próżno szukać słowa przepraszam”, a serwis Meta nie wymienia siebie jako podmiotu odpowiedzialnego za cały proceder. „Uczciwie brzmiałoby: "Przepraszamy, zarabiamy na tym i nie umiemy tego zatrzymać" – stwierdził założyciel InPostu.
Brzoska, powołując się na Reutersa stwierdził, że przychody Mety z publikacji o charakterze generatywnym i przestępczym wyniosły 16 mld dolarów za 2025 r. „To jedna trzecia całego rocznego zysku tej firmy. Około 55 mln dolarów dziennie. Nikt nie kasuje dobrowolnie jednej trzeciej zysku. Dlatego apele nie działają. Działa tylko prawo!” – stwierdził.
Miliarder jednocześnie sugeruje powiązania obecnej władzy z zarządem Mety. Wskazał, że dyrektor firmy do spraw polityki publicznej na Europę Środkowo-Wschodnią, zasiada w Radzie do spraw Cyfryzacji przy
Ministerstwie Cyfryzacji i w Radzie Nowych Mediów przy Kancelarii Prezydenta. „To czyni go de facto aktywnym lobbystą, a nie szeregowym pracownikiem (...) Politycy, przestańcie klękać przed big techem!!!
To polska RACJA STANU!” – konkludował.
Źródło: X / money.pl
PR









