Nadzieje na pokój bledną? Iran szykuje się na długą wojnę

mid-epa13149589_2.jpg
fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

„W miarę jak nadzieje na porozumienie pokojowe z USA słabną, Teheran wydaje się przygotowywać do walki do końca prezydentury Trumpa” – sugeruje  Hadi Kahalzadeh z Instytutu Quincy. Ekonomista, który badał w Centrum Studiów Bliskiego Wschodu im. Crowna m.in. relacje USA–Iran oraz skutki sankcji gospodarczych nałożonych na Iran i szerzej na Bliski Wschód oraz Afrykę Północną w artykule pt. „Surprise strikes signal Iran is digging in for a long war”, zamieszczonym 6 sierpnia br. na stronie Responsible Statecraft zwraca uwagę na ostatnie działania ofensywne Iranu.

W szczególności chodzi o atak na siły amerykańskie w Jordanii. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać „na samobójczą eskalację”. Jednak bardziej wnikliwa analiza skłania autora do wniosku, że „Iran szykuje się na długą wojnę”.

Wszelkie działania podejmowane przez Waszyngton - zarówno ataki, jak i negocjacje - niezależnie od intencji rządzących w USA, postrzegane są przez Teheran jako „różne instrumenty mające jeden cel: zmianę reżimu”.

Zróbmy to razem!

Irańczycy nie spodziewają się ani złagodzenia sankcji, ani znaczącej deeskalacji konfliktu. Zatem wojna izraelsko-amerykańska z Iranem będzie kontynuowana w różnych formach co najmniej do końca prezydentury Donalda Trumpa.

Chociaż wojna uderzyła mocno w irańską gospodarkę, to jednak miała także „głęboko zmienić” „irańską percepcję kosztów i logikę podejmowania decyzji”.

Istniejący obecnie „ukryty system decyzyjny” ma być „bardziej pewny siebie, mniej cierpliwy, mniej przewidywalny i kieruje się inną kalkulacją ryzyka”.

Niepowodzenia negocjacyjne jedynie wzmocniły to nowe postrzeganie, tym bardziej, że Irańczycy nie otrzymali tego, co im obiecano. Są także niezadowoleni z działań Kataru i administrowania przez to państwo mechanizmem przeznaczania zamrożonych aktywów irańskich na import niezbędnej żywności i leków.

Teheran uważa, że ​​„Stany Zjednoczone wstrzymały ataki, aby odbudować swoją obronę, zaktualizować cele militarne, obniżyć ceny ropy naftowej i rozwiązać wewnętrzne konflikty przed powrotem do wojny”.

Chwilowa przerwa w atakach jedynie wzmocniła w Iranie presję społeczną i polityczną, przyczyniając się do nasilenia walk o władzę między frakcjami politycznymi i siłami bezpieczeństwa.

Stąd władze w Teheranie miały dojść do wniosku, że zwlekanie z odwetem sprzyja Amerykanom i Izraelowi.

„Dążąc do przełamania impasu, Teheran przyjął strategię kontrolowanej konfrontacji, formę aktywnego odstraszania, aby podnieść koszty dla Stanów Zjednoczonych”.

Irańczycy nastawiają się na ograniczoną konfrontację, by uniknąć wojny na pełną skalę, ale nadal będą zwiększać presję polityczną na administrację Trumpa. Ma to zakłócić koncentrację armii USA, rozproszyć jej siły, zaangażować jej systemy obronne i zmusić ją do większych wydatków na operacje obronne niż na przygotowania do wznowienia wojny.

Nie oznacza to rezygnacji z utrzymywania otwartych kanałów negocjacyjnych. Jednak kontrolowana konfrontacja ma być bardziej opłacalna dla Iranu, który zamierza  długo wywierać presję na administrację Trumpa.

Chociaż istnieje wiele ryzyk takiej polityki, „irańscy przywódcy wydają się być zdeterminowani, by kontynuować przedłużającą się wojnę o niskim poziomie nasilenia”.

Co może zrobić Waszyngton? Zdaniem autora, może „zachęcić do deeskalacji”, dając chociaż część z obiecanych 12 miliardów dolarów, aby przywódcy Iranu „byli znacznie mniej skłonni do podjęcia inicjatywy militarnej”.

Ekspert konkluduje, że „taka jest lekcja płynąca z nieudanego memorandum: Waszyngton włożył ogromny wysiłek w to, by eskalacja była kosztowna, ale zdecydowanie za mało w to, by powściągliwość była opłacalna”. W jego przekonaniu, większa presja ze Strony USA i Izraela raczej nie powstrzyma oporu Iranu.

Źródło: responsiblestatecraft.org

AS

idf .jpg
Fot. Middle East Images/ABACA / Abaca Press / Forum

Netanjahu: Izrael nie wycofa wojsk ze Strefy Gazy

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył we wtorek, że izraelska armia nie wycofa się z zajmowanych pozycji w Strefie Gazy, dopóki Hamas nie rozbroi się całkowicie. W ten sposób odrzucił ogłoszone przez USA porozumienie, przewidujące równoległe rozbrojenie Hamasu i wycofywanie izraelskich wojsk. Netanjahu poinformował, że Waszyngton przekazał Izraelowi projekt porozumienia, ale jego rząd go n...Czytaj dalej
Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: