„Nie wiem skąd ma takie informacje”. Prezydent Krakowa nie wytrzymał po słowach Kierwińskiego

Prezydent Krakowa Łukasz Gibała stanowczo skrytykował słowa ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, który tuż po zamachu w Krakowie przekonywał, że sprawca kierował się „skrajnie prawicową ideologią”. Słowa szefa MSWiA powtórzyły media głównego nurtu na całym świecie, a także niektórzy zagraniczni politycy.
- Wszystko wskazuje na to, że sprawca miał poglądy bardzo, bardzo radykalne (...) był zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi - ogłosił tuż po sobotnim zamachu w Krakowie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. 24-letni Michał O. zastrzelił sześć osób, kilkanaście ranił. Wcześniej zamordował rodziców i siostrę w swoim mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Głos w sprawie zabrał prezydent miasta Łukasz Gibała, który w programie "Kanał Zero" stanowczo odciął się od sugestii ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
- Nie wiem, na jakiej podstawie pan minister się opiera. Moim zdaniem mamy teraz do czynienia z przypadkiem szaleńca i w związku z tym twierdzenie, że to ma związek z polaryzacją, która w polskiej polityce niewątpliwie istnieje, jest bezpodstawne – stwierdził Łukasz Gibała.
Prezydent Krakowa podkreślił, że sobotni zamach w Krakowie był odosobnionym aktem szaleńca, a nie wynikiem polaryzacji politycznej w kraju. Dodał również, że ten tragiczny incydent nie powinien być postrzegany jako dowód na to, że Polska staje się mniej bezpiecznym miejscem.
Źródło: polityka.se.pl
PR







