Niedobór jodu, witaminy B12 i wapnia. Barbara Nowak o efektach diety planetarnej

nowak.jpg
PCh24TV

Dieta planetarna, która została odgórnie wprowadzona do polskich placówek oświatowych jest nieodpowiednia dla dzieci i młodzieży. Jasno pokazują to badania hiszpańskich naukowców. Żywione tak dzieci charakteryzowały niedobory  jodu, witaminy B12 i wapnia. - To nie jest dobra dieta dla dzieci i młodzieży - ostrzegała na antenie Radia Maryja Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty.

Wedle twórców diety, ma ona nieść ze sobą dobrodziejstwa zarówno dla zdrowia, jak i dla planety - posiłki mają bowiem być zrównoważone i produkowane tak, by ograniczać wpływ na klimat i środowisko. Zapewnienia te okazują się być tylko ideologiczną podkładką pod szkolną rewolucję na talerzu. Bowiem doświadczenia z Hiszpanii pokazują, że tego rodzaju żywienie dzieci i młodzieży nie służy ich zdrowiu.

​- Mamy już informacje zwrotne, co do tego, jak wygląda i jakie skutki po sobie pozostawia ta dieta planetarna, ponieważ jest to wymysł Unii Europejskiej. Dieta planetarna funkcjonuje już wiele lat w różnych krajach UE. Badania zespołu z uniwersytetu w Hiszpanii opublikowane w 2026 roku mówią o tym, że dzieci żywione dietą planetarną, we wszystkich grupach wiekowych, wykazały niedobór jodu, witaminy B12 i wapnia, więc wniosek jest prosty – to nie jest dobra dieta dla dzieci i młodzieży – mówiła Barbara Nowak.

Zróbmy to razem!

Jak wskazała, patrząc na modele żywnościowe, nie można traktować dzieci jak dorosłych - w tym czasie rozwija się układ nerwowy, mózg, mięśnie i kości, a to oznacza większe zapotrzebowanie młodego organizmu na białko, wapń, jod, żelazo, czy witaminy.

Tymczasem, jak oceniła Nowak, nauka została tu zastąpiona przez lewacką ideologię, a człowiek traktowany jest jak „bydło, któremu trzeba dać coś do jedzenia, ale nie po to, aby służyło jego rozwojowi, a jedynie zaspokajaniu głodu”. - To jest to, co oni nazywają dobrostanem i wyraźnie chcą zrównać człowieka ze zwierzęciem - dodała.

Barbara Nowak przypomniała, że za dietą stoi organizacja Sylwii Spurek, która to m.in. zakłada, że „transformacja systemu żywności i rolnictwa musi iść w kierunku modelu etycznego i sprawiedliwego dla zwierząt”. Wszystko to dzieje się w czasie, gdy do szkół, wbrew rodzicom, jako obowiązek, zawitała edukacja zdrowotna (z nieobowiązkowym komponentem edukacji seksualnej). - Jesteśmy bezsilni wobec niszczenia naszych dzieci, a tak nie powinno być. Ja cały czas czekam na obywatelskie nieposłuszeństwo. Do tego obywatelskiego nieposłuszeństwa wzywałam nauczycieli - dodała Barbara Nowak.

Źródło: radiomaryja.pl

MA

dieta-planetarna-AdobeStock_283106224.jpg
Fot. stock.adobe.com

Dieta planetarna: WEF i wielkie koncerny piszą menu dla polskich dzieci

Bez poważnej debaty, bez konsultacji społecznych, wbrew zasadniczym zastrzeżeniom zgłaszanym pod adresem tak zwanej diety planetarnej, stała się ona wraz z początkiem roku szkolnego obowiązkowym wyznacznikiem obiadowego menu w polskich placówkach oświatowych. Niezależni naukowcy od początku ostrzegają: taki zestaw posiłków skutkuje rażącym niedoborem istotnych składników żywieniowych w organizmach...Czytaj dalej
Warzecha-Spurek-szkola-kuchnia.jpg

Łukasz Warzecha: Sylwia Spurek układa dietę szkolną

Artykuł 48 polskiej konstytucji mówi: „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania”. Nie jest to jedyny przepis ustawy zasadniczej, który jako nieostry jest przez polskie państwo nadszarpywany. Tu jednak emocje są wyjątkowo duże, bo wielu rodzi...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: