ONZ: we wtorek będzie nas 8 mld. Globaliści depopulatorzy biją na alarm

adad.jpg
fot. pixabay.com

15 listopada 2022 roku populacja świata osiągnie 8 mld osób. Stanowi to kamień milowy w rozwoju ludzkości – oceniła Organizacja Narodów Zjednoczonych. Jednocześnie globalistyczne środowiska postrzegają ten fakt głównie jako problem, a nie powód do świętowania. 

„Ten bezprecedensowy wzrost wynika ze stopniowego wydłużania się długości życia ludzkiego dzięki poprawie zdrowia publicznego, żywienia, higieny osobistej i medycyny. Jest on również wynikiem wysokiego i utrzymującego się poziomu płodności w niektórych krajach” – podkreśliły źródła ONZ. To jednak wszystko, co w ocenie organizacji można powiedzieć pozytywnego o całej sytuacji.

Sekretarz Generalny Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres bez skrupułów wskazuje, że miliardy ludzi na planecie to problem, głównie dla nich samych. "Miliardy zmagają się z problemami. Setki milionów cierpią z powodu głodu, a rekordowa liczba osób ucieka z domów w poszukiwaniu pomocy w obliczu zadłużenia, trudności, wojen i katastrof klimatycznych"- zaznaczył.

Zróbmy to razem!

Źródła ONZ zwracają uwagę, że kraje o najwyższym poziomie płodności to zazwyczaj kraje o najniższym dochodzie na mieszkańca. Dlatego globalny wzrost populacji z czasem coraz bardziej widoczny jest w najbiedniejszych krajach świata, w większości w Afryce Subsaharyjskiej. "Jeśli nie zasypiemy ziejącej przepaści między globalnymi posiadaczami i nie posiadaczami, to zastaniemy 8-miliardowy świat pełen napięć i nieufności, kryzysów i konfliktów" – przewiduje Guterres.

Rzeczywiście ONZ włącza się w rozwiązanie tego problemu, przy czym organizacja zainteresowana jest głównie dostarczaniem do krajów trzeciego świata tzw. usług z zakresu zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego (antykoncepcja, aborcja), a nie pomaganiem w zasypaniu przepaści gospodarczej między bogatą północą a biednym południem. 

Według statystyk ogólne tempo wzrostu globalnej populacji spada. Ludzkość musiała czekać 12 lat, aby wzrosnąć z 7 do 8 mld. Do 2030 roku ma być nas 8,5 miliarda, a w 2050 r. – 9,7 mld, by ostatecznie, u końca naszego stulecia osiągnąć poziom 10,4 miliarda. Wedle prognoz, po osiągnięciu tego szczytu, liczba ludności na świecie zacznie spadać.

PAP

/ własne PCh24.pl

oprac. PR

75028.jpg
Fot. Pixabay

Depopulacja i „prawa reprodukcyjne” zamiast pomocy ubogim krajom

Na przełomie marca i kwietnia miała się odbyć 53. sesja Komisji ONZ ds. Populacji i Rozwoju. Wydarzenie zostało odwołane z powodu pandemii koronawirusa. Proponowana treść dokumentu końcowego sesji zawiera postulaty zapewnienia „praw reprodukcyjnych i seksualnych” oraz wdrażania koncepcji depopulacyjnych.     Zdaniem autorów projektu, realizacja tych zamierzeń ma by...Czytaj dalej

ludnosc-sofi5t-pixa.jpg
Fot. sofi5t/Pixabay

Depopulacyjne tornado nadejdzie. Agenci zrównoważonego rozwoju twierdzą, że za wolno

Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała nowe prognozy dotyczące globalnych, regionalnych i krajowych zmian populacji do 2100 roku. Opracowanie sugeruje, że jeszcze w tym stuleciu liczba ludności świata po osiągnięciu szczytu zacznie spadać. ONZ podaje także, że w ciągu ostatnich 70 lat o ponad połowę zmniejszył się współczynnik dzietności. Jednak zdaniem ekspertów od wdrażania Agendy 2030 n...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: