Owady w diecie? Uważajmy, nie wiemy jak zareagują na nie organizmy Europejczyków

robak.jpg
Wilhelm Thomas Fiege / insektenwirtschaft.de, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Nie wiadomo jak wprowadzenie do diety Europejczyków owadów jadalnych wpłynie na ich zdrowie. Eksperci ostrzegają przed zawartymi w nich substancjami, bo wchodzimy na niezbadany dotąd teren.

- Nie znamy jeszcze odpowiedzi na pytania, jak organizm Europejczyków będzie reagował na substancje zawarte w owadach jadalnych - podkreśla prof. Dominika Matuszek, kierownik Katedry Inżynierii Biosystemów i Procesów Chemicznych Politechniki Opolskiej.

Jak dotąd Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Żywności w 2021 roku uznała suszone larwy mącznika młynarka za w pełni bezpieczne do spożycia. W czerwcu 2021 roku Komisja UE wydała rozporządzenie zezwalające na wprowadzenie na rynek suszonych larw mącznika młynarka, natomiast w listopadzie poszerzono listę o szarańczę wędrowną, a w lutym 2022 roku o świerszcza domowego.

Zróbmy to razem!

- Żywność ta zaliczana jest do tzw. novel food i jest dostępna w Polsce szczególnie w sklepach internetowych. To prawda, że owady spożywane są w wielu krajach, szczególnie w Azji i Afryce od wielu lat. Ich wprowadzenie na rynek w innych krajach, w tym w Europie, było tylko kwestią czasu i podyktowane jest szczególnie poszukiwaniem alternatywnego źródła białka - wyjaśnia prof. Matuszek.

Jak podkreśliła, wartość odżywcza jadalnych owadów jest wysoka, choć nie należy zapominać, że owady mogą produkować lub gromadzić z otoczenia substancje antyodżywcze lub szkodliwe, które mogą wpływać na ograniczenie wykorzystania składników odżywczych takie jak tiaminaza, kwas fitynowy, garbniki, szczawiany, saponiny, chinony i inne. Mogą także stanowić zagrożenie związane ze specyficzną mikroflorą obecną w owadach.

- W przeciwieństwie do innych zwierząt, owady zjadane są najczęściej w całości. W wyniku czego pojawiają się nowe, nieznane nam dotąd zagrożenia związane z możliwością gromadzenia zanieczyszczeń, a przez ich małe rozmiary niemożność zapewnienie ich czystości do spożycia. Należy także pamiętać, że zjadając owada w całości dostarczamy do organizmu także specyficznych mikrobiom, który występuje np. w jelitach. Skutki zdrowotne takiego stanu rzeczy nie są na ten moment znane - wskazała.

Jak mówiła prof. Matuszek, dla owadów dopuszczonych przez UE mikrobiom został przeanalizowany, a zachowanie GHP oraz GMP na wszystkich etapach produkcji - poczynając od hodowli - ma pozwalać na zminimalizowanie zagrożeń mikrobiologicznych, chemicznych i fizycznych związanych z ich spożyciem.

Jednocześnie zauważyła, że odpowiedź na pytanie: czy organizm Europejczyka jest w stanie prawidłowo "przerobić" i wykorzystać wartość odżywcze płynące z owadów jadalnych, pozostaje w strefie domysłów i badań.

- Przykładowo, nieznane są informacje o biodostępności metali śladowych (żelazo, mangan, magnez, miedź) zawartych w owadach jadalnych. Zbyt wiele pytań na obecnym etapie pozostaje bez odpowiedzi lub wymaga wykonania dodatkowych analiz. Co więcej, konsumpcja owadów jadalnych przez ludzi czy zwierzęta hodowlane w naszej szerokości geograficznej jest niewielka, co daje słaby materiał badawczy do wyciągania konkretnych wniosków - powiedziała.

Profesor zgodziła się co do zasady z tezą, że Europejczycy obecnie jedzą zbyt dużo mięsa, ale odpowiedź na pytanie czy "owadzina" powinna zastąpić chociażby drób w naszej diecie, nie jest już tak oczywista.

- Gdybyśmy położyli obok siebie pierś kurczaka i miseczkę dorodnych larw chrząszcza ryjkowca palmowego - takie jedzą w programach, gdzie walczą o przetrwanie - to który posiłek będzie zdrowszy i bogatszy w składniki odżywcze? Zapewne walcząc o przetrwanie, bez innych możliwości, larwy chrząszcza ryjkowca palmowego sprawdzą się świetnie. Uważam jednak, że na dłuższą metę lepiej sprawdzi się pierś z kurczaka, którą uzupełnimy innymi składnikami diety jak warzywa i dobre tłuszcze - wyjaśniła naukowiec.

Źródło: PAP

owady-SadiaK123-pixa.jpg
Fot. SadiaK123/Pixabay

Gnoza na talerzu. Dlaczego dzisiejsza antykultura stręczy nam robactwo?

„Z Brukseli nadeszło nowe zaproszenie do zmiany nawyków żywieniowych. Mają one uwzględniać w naszej diecie owady. Dlaczego? Ktoś mówi, że to dla ratowania środowiska, ktoś chce w ten sposób walczyć z głodem na świecie. Istnieje jednak bardziej przekonujące wytłumaczenie: to złamanie tabu, wniesienie gnozy wprost na stół” – pisze Roberto Marchesini w tekście zatytułowanym: Insetti a colazione, il s...Czytaj dalej

Ardanowski.jpg
fot. PCh24TV

Ardanowski: dopuszczenie owadów do celów spożywczych to bezpośredni atak w rolników

Dopuszczenie owadów do celów spożywczych jest bezpośrednim atakiem w rolników - ocenił w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.Komisja Europejska zezwoliła na wprowadzenie do sprzedaży w krajach członkowskich UE produktów, które zawierają mąkę ze świerszcza domowego. Jak stwierdzono, to kolejne decyzja o...Czytaj dalej

robak-na-talerzu.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Owady nie są „halal”. Katar i ZEA zakazały ich sprzedaży i dodawania do żywności

Na początku lutego 2023 Ministerstwo Zdrowia Publicznego Kataru zakazało sprzedaży w sklepach jadalnych owadów (dla ludzi), pod jakąkolwiek postacią. Uznano, że owady nie są źródłem pożywienia halal. Kilka dni temu podobne stanowisko zajęło Ministerstwo ds. Zmian Klimatu i Środowiska Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które zaznaczyło, że produkty spożywcze sprzedawane w tym kraju są wolne od owadó...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: