Firmy i instytucje wiedzą, jak ominąć system kaucyjny. Państwo już ma na nich sposób

Kuriozalny system, w którym zmuszani jesteśmy aby wystawać w kolejkach do wciąż zapychających się automatów aby odebrać własne, lecz wyłudzone pieniądze, ma swoje luki. Wykorzystują je duże firmy i instytucje, które kupują napoje – przede wszystkim wodę mineralną – nie płacąc przy tym niby-ekologicznego haraczu. Ministerstwo klimatu przewidziało i to. Już niedługo mało kto zdecyduje się ponosić drastycznie zwiększone koszty obchodzenia kaucyjnego absurdu.
Kanał Zero przyjrzał się systemowej luce na przykładzie krakowskiej policji. Tamtejsza komenda hurtowo zamawia wodę z pominięciem dodatkowych opłat w wysokości 50 groszy za każdą butelkę. Jak to możliwe?
– Producent wody już na etapie jej wytwarzania płaci po prostu karę za wprowadzenie do obrotu plastikowego opakowania bez kaucji. To jakieś 10 groszy od butelki – powiedział portalowi właściciel hurtowni obsługującej setki podmiotów. – Dzięki temu my możemy dostarczać wodę dla różnych podmiotów bez kaucji.
– Osobiście cieszę się, że są producenci, którzy są gotowi płacić kary już na etapie produkcji wody za wprowadzenie na rynek opakowania bez kaucji. Dzięki temu jakoś możemy się utrzymać na rynku. Nasza firma działa od 1992 roku, a po wprowadzeniu systemu kaucyjnego mieliśmy spadek sprzedaży o jakieś 40 procent – przyznał handlowiec.
Taka legalna możliwość stosowana jest głównie przez kupujących wodę w dużych ilościach. Na przykład zakłady pracy, w których egzekwowanie zwrotu butelek przez dziesiątki czy setki pracowników, jest praktycznie niemożliwe. A przy tak dużej ilości użytkowanej wody chodziłoby przecież o spore sumy.
„Rynek odpowiada (…) na potrzebę. Wystarczy wpisać w internetowej wyszukiwarce hasło woda dla firm bez kaucji, by pokazały się nam liczne oferty wody w butelkach nie podlegających opłacie kaucyjnej” – zauważa Zero.pl.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska w odpowiedzi na pytania redakcji stwierdziło, że wprowadzanie w Polsce mechanizmu kaucyjnego miało w założeniu odbyć się w „miękki” sposób. Resort nałożył więc niską „opłatę produktową” z myślą o podmiotach, które zderzą się z trudnościami w odzyskiwaniu butelek po skonsumowanych napojach. Takich właśnie jak przedsiębiorstwa czy instytucje.
Jak zauważył cytowany wcześniej hurtownik, po wejściu systemu kaucyjnego woda podrożała w sklepach o 7 – 10 groszy za butelkę. Producenci nie wzięli bowiem przecież na siebie kosztów wprowadzenia zmian, lecz – jak zwykle – przerzucili je na konsumentów.
„Sam fakt, że niektóre podmioty decydują się na takie rozwiązanie, pokazuje, że w ich ocenie poniesienie tego kosztu jest opłacalne” – skomentował ten stan rzeczy znany z kreatywnych rozwiązań resort klimatu.
Jednak wygodne dla wielu wyjście z sytuacji ma swoją datę ważności. O ile bowiem opłata produktowa wynosi obecnie „marną” złotówkę za kilogram, to w przyszłym roku wzrośnie już pięciokrotnie. A dla podmiotów chcących zupełnie wyłączyć się z systemu kaucyjnego – jeszcze 3 razy.
– Już teraz podmioty będące całkowicie poza systemem kaucyjnym muszą odprowadzić opłatę produktową w wysokości 3 złotych za kilogram opakowań. W przyszłym roku stawka ta wzrośnie do 15 zł za kilogram, więc rezygnacja z przystąpienia do systemu stanie się nieopłacalna – stwierdziła wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska. – Tak więc, mamy was! – tego już, oczywiście nie dopowiedziała.
Źródła: Zero.pl, PCh24.pl
RoM








