„Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy”. Posłowie KO otwierają oczy?

kaucja.jpg
fot. Wlodzimierz Wasyluk / Forum

Codzienna rzeczywistość dopadła w końcu naszych „umiłowanych rządzących”. Wszak nawet oni muszą od czasu do czasu wynieść śmieci, a część z nich nawet zanieść opakowania do „butelkomatu”. Wtedy okazuje się, że ich koalicyjna koleżanka - minister klimatu - zrobiła śmieciarzy nie tylko z szarego Kowalskiego, ale i „elit” zasiadających w poselskich ławach.

Paulina Hennig-Kloska przekonywała, że problem z systemem kaucyjnym mają ci sami ludzie, którym ciężko jest odnieść naczynia do zmywarki. Okazuje się, że takich osób w polskim społeczeństwie jest niemało, nawet wśród rządzących, patrząc po ilości poselskich interpelacji.

Po stronie rządowej rosną wątpliwości dotyczące funkcjonowania systemu kaucyjnego. Niektórzy z posłów zdecydowali się na interwencję po zetknięciu ze swoimi wyborcami, którzy nie zostawili na całym systemie suchej nitki. Można domniemywać, że podobne zdanie mają, choć głośno o tym nie mówią, również sami politycy rządzącej koalicji.

Zróbmy to razem!

Do autorów interpelacji należą m.in. Dorota Łoboda (rzeczniczka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej) czy Robert Dowhan (poseł KO). Posłowie w rozmowie z „Rzeczpospolitą” podkreślili, że chcą dyskusji o działaniu i udoskonalaniu, a nie likwidacji systemu kaucyjnego w Polsce.

„Skarżą się na niego moi znajomi, piszą w tej sprawie do mnie wyborcy” - podkreśliła w rozmowie z dziennikiem Dorota Łoboda, posłanka Koalicji Obywatelskiej. Wśród docierających do niej zastrzeżeń wymieniła m.in. długie kolejki do automatów kaucyjnych, wygasanie bonów za zwrócone opakowania czy niejasności związane z obiegiem opłaty kaucyjnej.

Dyskusji chcą również m.in. posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic czy poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan.

„Widząc tych ludzi z wielkimi workami pełnymi opakowań, wstyd mi, że takie prawo stanowimy. Zrobiliśmy z ludzi śmieciarzy. Opakowania, w których zawsze zostanie napój, sok czy cokolwiek innego, przecież fermentują i się rozlewają. Wozimy te śmierdzące rzeczy w samochodach, potem stoimy w kolejkach, aby odzyskać swoje pieniądze. A przecież system segregacji działał dobrze. Miało być taniej i lepiej, ale wyszło jak zawsze. Maszyny się zacinają, pojemniki są pełne, śmierdzą i przyciągają muchy oraz inne szkodniki, a potem wędrują przez sklepy na magazyny. Ludzie stoją z workami i czekają” – napisał poseł KO.

„I to nie jest mój głos. To głos ludzi, z którymi rozmawiam” – zaznaczył.

„Jeden z stojących pod kaucjomatem rozpoznał mnie i powiedział: Niech pan zobaczy, panie pośle, co z nami zrobiliście. Zamiast być z dziećmi nad morzem, stoimy w długiej kolejce z jakimiś workami” - przywołał w rozmowie z „Rz” swoje doświadczenia z Międzyzdrojów poseł Dowhan.

Na początku sierpnia do Sejmu wpłynął projekt Konfederacji, który miałby znieść system kaucyjny w Polsce. Jak podkreślają przedstawiciele formacji, dla wielu rodzin kaucja stała się w praktyce dodatkową opłatą podnoszącą ceny codziennych zakupów.

Większość Polaków za duży problem uważa zakaz zgniatania opakowań, a aż 35 proc. prób zwrotu w recyklomatach kończy się odrzuceniem z powodu braku odpowiednich oznaczeń. Automaty skoncentrowane są w dużych miastach, co dyskryminuje mieszkańców wsi i małych miejscowości, osoby starsze oraz niepełnosprawne. Opakowania często trzeba wozić samochodem, zaś samorządy straciły najbardziej wartościowe odpady (plastik i aluminium), co pogorszyło wyniki gminnych sortowni.

Źródło: PAP / rp.pl
PR

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: