Sławomir Skiba: Nabici w PET-y. „Zabawa” za twoje – coraz większe – pieniądze

Pamiętacie jak pod koniec ubiegłego stulecia obwieszczano przełom w walce ze śmieciami? Na mocy ustawy i wynikających z niej obowiązków gmin i powiatów w kraju powstawały nowoczesne sortownie.
W 2013 roku za nasze – większe – pieniądze tworzono jeszcze bardziej profesjonalną segregację odpadów i nowocześniejsze sortownie. Po to, aby w roku 2017 wprowadzić najbardziej profesjonalny Jednolity System Segregacji Odpadów (JSSO). Zaczął on w pełni funkcjonować w roku 2022 i wówczas cały system „profesjonalnego segregowania” – za jeszcze większe opłaty – trafił w nasze ręce. Sortownie śmieci zawitały pod strzechy!
I zaczęła się zabawa: pięć frakcji, pięć worków, pięć kolorów plus ubrania, elektrośmieci oraz baterie i my w tym wszystkim, doktoryzujący się nad zagadnieniem, co i gdzie wrzucić. Śmieci zgromadziły nas rodzinnie, jak niegdyś kominki, darcie pierza czy kiszenie kapusty. Jak ogień kominka czy pieca łączył wszystkich, tak śmieci zajęły uwagę rodzin spierających się o to, do którego koloru jaki śmieć? Do dzisiaj nie wiem, gdzie mają trafiać pojemniki po mleku i sokach? Nie wspominając nawet o tym, że wszystkie opakowania powinny być czyste, to znaczy umyte. To pewnie w ramach walki o „oszczędzanie wody na planecie”…
Poświęcamy odpadom coraz więcej czasu, pieniędzy i paliwa (sic!). Kult śmieci trwa, otoczony szczególną troską, jakiej nie doznają inne sfery naszego życia. Abyśmy zaś nie byli w tym opieszali, rządzący stosują zasadę kija i marchewki. Ostatni pomysł: pięćdziesięciogroszowa kaucja doliczana do plastikowych butelek i puszek po napojach oraz wprowadzenie automatów do ich odbioru i zwrotu kaucji. I znów nieoczekiwany (przez nas) zwrot akcji. Do tej pory tresowano nas, aby każde opakowanie zgniatać. Teraz nie można tego robić, aby automat przyjął opakowanie i oddał kaucję. Słowo „oddał” to za dużo powiedziane. Żeby maszyna wydała kwitek, który możemy zrealizować w konkretnym sklepie.
I tak sobie jeżdżę z pełnym workiem niezgniecionych butelek i puszek, aby dotrzeć do „ulubionego” śmieciomatu przy „ulubionym” sklepie. Zabawa za moje – coraz większe – pieniądze pod hasłem: Pokochaj swoje śmieci i poświęć im więcej czasu! trwa w najlepsze. Dla dobra planety…
Sławomir Skiba
Wiceprezes SKCh im. ks. Piotra Skargi, działacz Fundacji Wolność i Własność
Artykuł został opublikowany w 110. numerze magazynu "Polonia Christiana".











