Pierwsza powyborcza porażka Lewicy. Legalizacja aborcji nie znajdzie się w umowie koalicyjnej

Projekt zmiany prawa dotyczący przerywania ciąży nie będzie projektem rządowym – przyznała posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska. Jej formacja nie rezygnuje jednak z forsowania dzieciobójstwa w łonach matek. Lewica złoży w tej sprawie projekt poselski i będzie liczyła na poparcie w Sejmie.
Od kilku dni w przestrzeni medialnej trwają tarcia pomiędzy potencjalnymi koalicjantami. Przedmiotem konfliktu jest różnica zdań w kwestiach światopoglądowych. Lewica zapowiadała, że zmiany w prawie aborcyjnym muszą być częścią umowy koalicyjnej, ludowcy deklarowali, że nie ma na to ich zgody. Jak się okazuje, partia Biedronia, Czarzastego i Zandberga wycofała się ze swoich radykalnych postulatów.
"Domyślam się, że nie będzie wpisana z powodu oporu koalicjanta. Będzie tzw. protokół rozbieżności, gdzie wpiszemy rzeczy, które nie będą w imieniu rządu, ale które mogą być zgłaszane w imieniu partii" - stwierdziła Anna-Maria Żukowska w Programie Pierwszym Polskiego Radia.
Jej zdaniem "na pewno projekt zmiany prawa dotyczącego przerywania ciąży nie będzie projektem rządowym w tym układzie".
"Natomiast Lewica złoży projekt poselski i będziemy szukać dla niego poparcia w Sejmie i poparcia społecznego" - poinformowała. Wyraziła nadzieję, że to poparcie się znajdzie.
Żukowska otwarcie wyraża rozczarowanie tym, że koalicjanci nie popierają radykalnych postulatów Lewicy z legalizacją dzieciobójstwa i homo-związków włącznie.
https://twitter.com/AM_Zukowska/status/1714611194424611203
Źródło: tvp.info / wnp.pl / X.com
PR







