Policja zatrzymała Ukraińca studiującego w Polsce. Miał planować zabójstwo przypadkowych osób

Policja zatrzymała 21-letniego Ukraińca Jarosława F., studenta kryminologii na KUL, podejrzanego o planowanie zabójstwa przypadkowej osoby z pobudek rasistowskich i w ramach internetowego wyzwania „krwawy piątek”. Lubelski sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt. Mężczyźnie grozi do 15 lat więzienia.
Jak poinformował 12 października rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak, zawiadomienie w sprawie Jarosława F. wpłynęło od władz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jedna ze studentek miała słyszeć od Ukraińca agresywne i ekstremistyczne wypowiedzi. Poinformowała o tym pracownika uczelni.
Śledczy ustalili, że 21-latek podczas zajęć wychwalał popełnianie zbrodni, w tym na tle rasistowskim. Wspominał również o zamiarze zabijania przypadkowych osób w ramach internetowego wyzwania „krwawy piątek”, a także namawiał jedną ze studentek do udziału w takich działaniach.
Plany Ukraińca udało się jednak udaremnić dzięki szybkiej reakcji władz uczelni i działaniu policji. Mężczyzna został zatrzymany w trakcie pracy, kiedy kierował samochodem przewozu osób na aplikację. Jak udało się ustalić, nosił przy sobie nóż, a w miejscu zamieszkania posiadał dwa inne specjalistyczne noże przeznaczone do rzucania.
„Podejrzany motywował się do popełnienia zbrodni poprzez oglądanie drastycznych materiałów w aplikacji Telegram. Wstępna analiza zabezpieczonego sprzętu elektronicznego (dwóch telefonów oraz laptopa) wykazała, że wyszukiwał w sieci treści związane z torturami oraz zadawaniem bólu” – wyjaśniła prokuratura.
Miał również namawiać inną osobę do współudziału w zabójstwie, oferując jej użyczenie swojego noża.
Ukraińcowi postawiono zarzut czynienia przygotowań do zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz z pobudek wynikających z nienawiści na tle różnic rasowych.
Jarosław F. nie przyznał się jednak do zarzutu, a w złożonych wyjaśnieniach kwestionował ustalenia śledztwa. Nie leczył się psychiatrycznie, a w środowisku studenckim był uważany za osobę cichą i spokojną.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy Lublin-Zachód zastosował wobec 21-latka trzymiesięczny areszt. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Uczelnia zapewnia o współpracy z policją oraz apeluje o interesowanie się problemami młodych ludzi. - Pamiętajmy też jednak o młodych, pogubionych w życiu ludziach pokroju tego zatrzymanego. Dziś niestety ci, którzy wydają się zagrożeniem i są zagrożeniem dla innych, wymagają też chwili uwagi z naszej strony i rozpoznania, co stało się w ich życiu. Apelujemy, by nie rzucać jedynie oskarżeniami i nie zaogniać relacji międzyludzkich. Zastanówmy się wspólnie, jak rozwiązać problemy młodych ludzi – zaznaczył rzecznik KUL Wojciech Andrusiewicz.
Źródło: PAP
AF






