Portugalia: władze obawiają się napływu imigrantów z Afryki. Zdecydowano o zwiększeniu zabezpieczeń

Rząd Portugalii wydał dyspozycje do wzmocnienia zabezpieczeń na południowym wybrzeżu kraju. Działania wynikają z obawy przed napływem nielegalnych imigrantów z Afryki, którzy w ostatnich dniach masowo wdzierają się z Maroka do hiszpańskiej enklawy – Ceuty.
Ostatnie dni w hiszpańskiej Ceucie to czas masowej i niekontrolowanej imigracji z Afryki Północnej. Miejscowe służby nie były w stanie powstrzymać fali imigrantów, którzy przemocą wdzierali się z Maroka na teren hiszpańskiej enklawy. Jak podają służby, na teren Ceuty wdarło się około 50 tysięcy nielegalnych imigrantów. Podobnej fali imigracji obawiają się władze Portugalii, które zdecydowały o umocnieniu swych południowych granic.
Jak poinformował w piątek wieczorem portugalski premier Luis Montenegro, wzmocnienie sił na wybrzeżu dotyczy też południowych portów morskich.
Premier Luis Montenegro dodał, że „pozostaje w stałym kontakcie” z władzami Hiszpanii i Maroka licząc na „skuteczny powrót” tysięcy nielegalnych imigrantów, którzy wdarli się do Ceuty. Zdarzenie to określił mianem „poważnego”.
Stały kontakt z władzami obu krajów potwierdził w piątek wieczorem również szef MSZ Portugalii Paulo Rangel. Wykluczył możliwość, aby ktokolwiek z imigrantów, którzy przedostali się z Maroka do Ceuty mógł wkroczyć na terytorium Portugalii.
Z kolei portugalski prezydent Antonio Jose Seguro wyraził nadzieję, że hiszpańskie władze rozwiążą w sposób „jasny i zdecydowany” kryzys migracyjny w Ceucie. Opowiedział się za użyciem „mocnej ręki” w zwalczaniu nielegalnego napływu imigrantów do Europy.
W piątek władze Hiszpanii przekazały, że ponad 48 tys. z 50 tys. migrantów, którzy wdarli się do Ceuty, opuściło już teren tej enklawy.
Źródło: PAP/Marcin Zatyka
Oprac. WMa






