Pożar stacji Starlink na Mazowszu. Minister cyfryzacji: to atak hybrydowy Rosji

W środę wieczorem zapaliła się stacja bazowa łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej (woj. mazowieckie). Strażacy podejrzewają podpalenie. Satelity od Elona Muska stanowią podstawę systemu łączności ukraińskiej armii.
Po straż pożarną zadzwonił zaniepokojony właściciel posesji, gdzie znajdował się transformator z terminalem Starlinka. Strażacy udali się na miejsce po 21.00, płomień udało się ugasić.
Jedna z hipotez wskazuje na podpalenie w Woli Karbowskiej rozdzielni, uszkodzony został też agregat prądotwórczy. Na miejscu służby stwierdziły pożar anten.
Na miejsce oprócz straży pożarnej przybyła policja oraz funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Incydent skomentował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem pożar był celową próbą zakłócenia działania stacji, która jest „hubem internetowym, też zapewniającym bezpieczeństwo działania internetu na Ukrainie”.
- Operatorem tej stacji jest firma Exatel, to jest państwowy operator telekomunikacyjny, który jest jednym z tych elementów zapewniających bezpieczeństwo internetowe, dostarczających internet, przesyłu internetowego przez Polskę, również dla Ukrainy — powiedział w czwartek w TVP Info Gawkowski.
Dodał, że gdyby w Polsce doszło do wyłączenia takich stacji, doszłoby do zakłócenia w dostawach internetu, a co za tym idzie również do zakłócenia w działaniu m.in. bankomatów.
- Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że taki przekaźnik telekomunikacyjny decyduje o tym, czy w jakiejś części Polski, czy Europy, w tym Ukrainy, mamy po prostu internet - podkreślił.
- Widać wyraźnie, że te działania sabotażowe były tak sprofilowane, żeby wyłączyć możliwość działania tej stacji - ocenił.
Dodał, że chodziło o to, aby internet nie popłynął i żeby „jakieś instytucje, w tym armia, armia ukraińska, miała zachwiany dostęp do internetu".
Gawkowski doprecyzował, że nie można obecnie powiedzieć, czy na pewno za pożarem stacji stoją Rosjanie, ale wiele wskazuje na to, że działanie to wpisuje się „w rosyjską, nową doktrynę ataku".
Satelity od Elona Muska odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu łączności przez ukraińską armię. Finansowanie Starlinków zapewnia Ukrainie przede wszystkim Polska, która od 2022 r. zakupiła już ponad 24 tys. terminali oraz opłaca cykliczny abonament. Łączny koszt zakupu oraz abonamentu wyniósł już ponad 400 mln zł.
Źródło: interia.pl / money.pl
PR







