Premier Tusk rozpoczął wizytę w Kijowie. Spotka się z prezydentem Zełenskim

Tusk-4-e1705909863106.jpg
fot. prtscr/youtube/naTemat

W poniedziałek 22 stycznia szef sformowanego przed przeszło miesiącem rządu udał się do Kijowa, gdzie spotka się z przedstawicielami ukraińskich władz. – Mamy o czym rozmawiać – mówił jeszcze przed wizytą premier , dodając że chce poruszyć kwestie polityki bezpieczeństwa, oraz m.in. „interesu” krajowej branży transportowej.

„Premier Donald Tusk rozpoczyna wizytę w Kijowie, gdzie spotka się m.in. z Prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i Premierem Denysem Szmyhalem” - poinformowano w poniedziałek rano na profilu KPRM na portalu X (Twitterze). Do wpisu dołączono zdjęcie przedstawiające Tuska wraz delegacją na peronie stacji kolejowej.

Wizyta szefa rządu w Kijowie była zapowiadana od kilku dni; premier wspomniał o niej m.in. w wywiadzie dla trzech stacji telewizyjnych w piątek 12 stycznia. Wskazał wtedy, że wizyta w ukraińskiej stolicy będzie jednym z tematów rozmowy z prezydentem Andrzejem Dudą, która odbyła się w zeszłym tygodniu.

– Dla nas obu, pan prezydent był też w to bardzo zaangażowany, sytuacja w Ukrainie i na froncie to jest kwestia numer jeden ze względu na polskie bezpieczeństwo. Są tam także do załatwienia inne sprawy, związane choćby z interesami polskich przewoźników, więc mamy o czym rozmawiać w Kijowie – powiedział wtedy Tusk.

(PAP)/oprac. FA

Tusk-usmiech.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Za twarz i do krainy uśmiechu Tuska. Oto „szczęśliwa Polska”

„Szczęśliwa Polska”, której czas rzekomo nastaje wraz z premierostwem Donalda Tuska, zostanie oktrojowana podobnie, jak Polska liberalna po 1989 roku. Polacy zostaną wzięci za pysk i wepchnięci do "krainy uśmiechu". Pierwsze dni sprawowania władzy przez szefa Koalicji Obywatelskiej pokazują nam bowiem jedno: to będzie okres bardzo brutalnych rządów, w którym uśmiech i szczęście zostaną nam narzuco...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: