"Priotytetem jest współpraca wojskowa, nie historia". Premier Ukrainy o "sporach historycznych" z Polską

Premier Ukrainy Denis Szmyhal wyraził przekonanie, że w kwestii "sporów historycznych" z Polską "idziemy dobrą drogą". W ocenie polityka rzekomo jest prowadzony dialog między instytutami pamięci narodowej, choć obecnie powinniśmy skupić się na współpracy wojskowej, a nie historii.
- Mamy (z Polską) wspólną historię, w której są wspólne zwycięstwa, i nie powinniśmy o tym zapominać. Ale są też smutne karty, o których trzeba mówić szczerze, prawdziwie i spokojnie. (...) Jestem przekonany, że idziemy dobrą drogą, idziemy spokojnie i będziemy to robić dalej, żeby naszą historią nie manipulowali nasi wrogowie - powiedział premier Ukrainy Denys Szmyhal na konferencji prasowej w Kijowie.
Szef ukraińskiego rządu podkreślił, że Ukraina jest wdzięczna Polsce za pomoc, jaką otrzymuje od pierwszych dni rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku.
Odpowiadając na pytanie w jaki sposób ukraińskie władze zamierzają rozwiązać problem "sporów historycznych" z Polską, Szmyhal wyjaśnił, że dialog na ten temat cały czas trwa. Prowadzą go - jak przekonywał - Instytuty Pamięci Narodowej w obu krajach.
- Cały czas podejmujemy kroki na rzecz porozumienia. Chcielibyśmy ten problem bardzo szybko rozwiązać. (...) Są pewne postępy po obu stronach. Teraz, w czasie wojny, nie jest to oczywiście priorytetem. Priorytetem jest współpraca wojskowa - podkreślił premier Ukrainy.
Rząd w Kijowie konsekwentnie odmawia przeprowadzenia ekshumacji ofiar ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA. Choć z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego w 2023 r. miały rozpocząć się ekshumacje pomordowanych Polaków w Puźnikach, ostatecznie nic z tego nie wyszło. Jak pisaliśmy TUTAJ, w przesłanej PCh24.pl odpowiedzi ukraiński resort kultury informuje, że ewentualne ekshumacje rozpoczną się dopiero po zakończeniu wojny.
Warto przypomnieć, że na Ukrainie jednocześnie trwają prace ekshumacyjne niemieckich żołnierzy i to pomimo trwającej wojny. W 2022 roku Niemieckiemu Związkowi Ludowemu opieki nad Grobami udało się pochować 972 ciała członków Wehrmachtu.
Źródło: rmf24.pl
PR







