Protest przed TK: sforsowano ogrodzenie. Prezes Święczkowski: Wrócimy z prezydentem

Trwają gorące protesty po wątpliwym „zawieszeniu” przez Monikę Korwin-Piotrowską prezesa Trybunału Konstytucyjnego i jego bezpośredniego zastępcy w obowiązkach. Manifestanci sforsowali ogrodzenie. Jednak pierwszy prezes TK wezwał zebranych do uspokojenia nastrojów. Zadeklarował, że wróci ze wsparciem prezydenta Karola Nawrockiego.
Po tym, gdy przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu TK, prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, przedostał się na teren Trybunału i pokazywał policjantom legitymację prezesa TK. Następnie zwrócił się przez megafon do próbujących wejść za nim uczestników protestu i zaapelował o spokój oraz wycofanie się z terenu TK.
- Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem. Nie możemy stać się takimi zwierzętami jak ci ludzie - powiedział po czym wrócił przed ogrodzenie.
Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego towarzyszyli m.in. posłowie PiS, w tym Piotr Gliński i Sebastian Kaleta. Gliński przekazał, że Święczkowski podjął decyzję o wycofaniu się „z uwagi na bezpieczeństwo wszystkich zebranych osób”.
Furtka prowadząca do TK pozostaje otwarta; za nią na terenie TK znajdują się policjanci. W pewnym momencie przeszedł przez furtkę i stanął przed policjantami m.in. b. szef MON Antoni Macierewicz.
Prezydent Karol Nawrocki wylądował już na lotnisku w Warszawie.
Z kolei Sławomir Mentzen w mediach społecznościowych wezwał Głowę Państwa do zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego jeszcze tej samej nocy.
(PAP)/oprac. FA






