Przez Boston przeszła wielka procesja eucharystyczna. Tak tworzy się historia

27 czerwca br. w Bostonie zorganizowano wielką procesję eucharystyczną. Coś, co przez lata było praktycznie zarzucone w Ameryce, obecnie odżywa i gromadzi tysiące wiernych.
Procesja w Bostonie była częścią Narodowej Pielgrzymki Eucharystycznej odbywającej się wzdłuż Wschodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Poprzedziły ją kilkuletnie przygotowania związane z wydarzeniami Kongresu Eucharystycznego, zainicjowanym przez episkopat USA.
Kilkutysięczny tłum przeszedł fragmentami Szlaku Wolności, gdzie znajduje się wiele słynnych miejsc w mieście, w tym związanych z rewolucją amerykańską.
Arcybiskup Bostonu Richard Henning zwrócił uwagę uczestnikom procesji, że będą przechodzić obok jednych z najbardziej historycznych miejsc w kraju. - Będziemy tworzyć historię - zaznaczył. Wyjaśnił, że „to będzie pierwszy raz, kiedy będziemy podążać Szlakiem Wolności jako lud Boży, prowadzeni przez naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa”.
Jason Shanks, prezes Narodowego Kongresu Eucharystycznego, który nadzoruje Narodową Pielgrzymkę Eucharystyczną, oszacował, że w Bostonie zgromadziło się najwięcej uczestników spośród wszystkich procesji, które rozpoczęły się już 24 maja br. na Wschodnim Wybrzeżu, wyruszając z St. Augustine na Florydzie.
- To był piękny moment, widzieć ludzi Bożych stających do walki o Jezusa i naprawdę można było usłyszeć ich głos – relacjonował Shanks podczas konferencji prasowej w sobotnie popołudnie w Katedrze Świętego Krzyża w South End w Bostonie.
Uczestnicy śpiewali i modlili się na różańcu, używając przenośnych głośników. Modlitwy prowadziły między innymi grupy polskie, latynoskie, wietnamskie i z Wysp Zielonego Przylądka.
Boston to miasto założone w 1630 r. przez angielskich purytan, którzy chcieli oczyścić Kościół Anglii z wszelkich wpływów katolickich.
Procesje eucharystyczne w USA cieszą się obecnie bardzo dobrym przyjęciem ze strony osób postronnych. Zwraca się uwagę na odrodzenie wiary pośród młodych ludzi.
Źródło: ewtnews.com
AS






