Rafał Ziemkiewicz: animatorzy seks-biznesu kupili lewactwo i używają go jako zbiorowego sutenera

Rafal-Ziemkiewicz-4.jpg
fot. PCh24.pl

Generalnie, jak to od pewnego czasu w lewicowych i liberalnych mediach stało się obowiązującą poprawnością, że prostytucja jest fajna, prostytuowanie się to świetny, radosny sposób na życie, a kto widzi w nim coś złego, jest obrzydliwym faszystą i białym suprematystą - zauważa Rafał Ziemkiewicz na dorzeczy.pl, komentując promocję prostytucji na łamach lewicowo-liberalnych mediów.

W opinii publicysty, taki wątek jest niezwykle charakterystyczny dla „know how” lewicowo-liberalnego agit-propu. "Jeśli czegoś, co lewica promuje – a promuje z zasady aberracje, zboczenia (...) nie akceptujesz, to lewica wmawia ci, że masz „fobię”. Nie, że masz powody potępiać rzecz jako z gruntu złą, szkodliwą, krzywdzącą ludzi – po prostu fobia, irracjonalny lęk, którego powinieneś się wstydzić" - wskazuje.

Publicysta podkreśla, że lewica promuje proceder kompletnie bagatelizując jego szkodliwość, udokumentowaną doskonale m.in. w aktach prokuratorskich i archiwach policyjnych. "Każdy wiktymolog, kryminolog i psycholog opowiedzieć może, jakie puszczanie się za pieniądze czyni spustoszenia, i wesprzeć tę opowieść mrowiem konkretnych historii i naukowych dowodów" - podkreśla.

Zróbmy to razem!

"Prawda jest też taka, że seks-biznes przynosi swym animatorom grube miliardy i od pewnego już czasu widać, że, śladem większych biznesów, postanowili oni za te miliardy kupić sobie lewactwo i użyć go jako zbiorowego sutenera" - zauważa publicysta.

Źródło: dorzeczy.pl
PR

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: