Raport: USA skupiają się na „twardych interesach” i zaniedbały wolność religijną na świecie

the-white-house-geb8441f77_1920.jpg
Biały Dom, zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay.com

Centrum ds. Globalnej Wolności Religijnej działające przy Dallas Baptist University twierdzi, że z powodu zmiany priorytetów polityki zagranicznej i obrony „twardych interesów”, Stany Zjednoczone, a także niektóre państwa zachodnie przestały wspierać globalną wolność religijną. Skutkiem tego jest coraz więcej prześladowań chrześcijan.

27 lipca Centrum opublikowało swój coroczny raport International Religious Freedom Advocacy In A Time Of Disruption: A Roadmap For Civiel Society&Faith Actors. Autorzy opracowania twierdzą, że państwa zachodnie wycofują się z ochrony praw człowieka, co skutkuje „powszechnymi prześladowaniami religijnymi chrześcijan i innych wspólnot wyznaniowych na całym świecie”.

„Powrót do historycznych norm polityki zagranicznej”, czyli koncentracja na realizacji „twardych interesów”, zarówno przez Stany Zjednoczone, jak i inne państwa zachodnie, powoduje, że wartości, w tym wolność religijna, tracą na znaczeniu.

Zróbmy to razem!

O „wycofaniu” Waszyngtonu mają świadczyć cięcia w „finansowaniu i zatrudnieniu” agencji i organizacji pozarządowych wspierających międzynarodową wolność religijną, brak ambasadora ds. międzynarodowej wolności religijnej oraz „słaba priorytetyzacja Kongresu i władzy wykonawczej”.

Koncentracja na „sile militarnej, potędze gospodarczej i bezpieczeństwie terytorialnym”, a także deprecjacja „sojuszy, wartości i narzędzi miękkiej siły” znacznie utrudniły obronę wolności religijnej na świecie.

Twórcy raportu ubolewają w szczególności z powodu cięcia wydatków w Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) oraz zawieszenia programu przesiedleń uchodźców, z którego wcześniej korzystały ofiary prześladowań religijnych.

Reorganizacja, jaka została przeprowadzona w agencjach federalnych, w tym ograniczenie funkcji USAID i jej personelu, przeniesienie inicjatyw Departamentu Stanu dotyczących praw człowieka do biur regionalnych, a nade wszystko degradacja Biura ds. Globalnej Wolności Religijnej, które zostało włączone do szerszego biura ds. praw człowieka Departamentu Stanu, miało nie sprzyjać ochronie wolności religijnej.

Administracja Trumpa zlikwidowała szereg programów na rzecz wolności religijnej, które „przeciwdziałały restrykcyjnym przepisom, wspierały systemy wczesnego ostrzegania przed przemocą religijną, promowały dialog międzywyznaniowy, dokumentowały naruszenia, zapewniały pomoc doraźną aktywistom na rzecz wolności religijnej oraz pomoc humanitarną prześladowanym społecznościom”.

Tymczasem to Stany Zjednoczone były „największym sponsorem finansowym międzynarodowych działań na rzecz wolności religijnej”.

W ślady Ameryki poszły także inne państwa zachodnie, ograniczając własną pomoc zagraniczną, która obejmowała inicjatywy promujące wolność religijną.

Do tej pory nie obsadzono stanowiska ambasadora USA ds. wolności religijnej na świecie. Departament Stanu nie opublikował w 2025 corocznego, światowego raportu wokół tej tematyki, co jest wymagane przez prawo.

Mimo braku raportu, administracja Trumpa uznała Nigerię za kraj szczególnej troski (CPC) w zakresie naruszeń wolności religijnej, co skłoniło tamtejsze władze do podjęcia współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w celu rozwiązania tych problemów. Waszyngton zakazał również wjazdu osobom, które kierowały, autoryzowały, wspierały lub uczestniczyły w działaniach naruszających wolność religijną.

Rzecznik Departamentu Stanu, przywołując te przypadki, nie zgadza się z wnioskami raportu i podkreśla, że administracja pod rządami Trumpa i sekretarza stanu Marco Rubio, koncentruje się wręcz na sprawach międzynarodowej wolności religijnej i „przywróciły Stanom Zjednoczonym pozycję światowego lidera” w obronie praw w kraju i za granicą.

- Podczas obecnej administracji Departament Stanu poczynił bezprecedensowe postępy w zakresie odpowiedzialności, cofając wizy osobom naruszającym wolność religijną i podejmując działania w obronie osób wierzących na całym świecie. Od naszych globalnych działań wizowych, przez publiczną obronę chrześcijan prześladowanych za cichą modlitwę w Wielkiej Brytanii, po uznanie Nigerii za Kraj Szczególnej Troski, po raz kolejny stajemy jednoznacznie w obronie osób wierzących – wskazał rzecznik.

Dodał, że Departament Stanu stale akcentuje „wolność religijną jako pierwszą wolność naszego narodu” i oręduje „na wszystkich szczeblach w imieniu więźniów sumienia”.

Autorzy raportu sugerują, że obecnie ważne jest położenie nacisku na wymaganie tolerancji religijnej w korporacjach (corporate due dilligence), na ochronę miejsc kultu, pluralizm religijny, „prawa kobiet” (walka z przymusowymi małżeństwami, ograniczaniem dostępu kobiet do edukacji, czy narzucanie wymogu noszenia określonego stroju itp.), zapobieganie czystkom etnicznym i religijnym, lepsze dokumentowanie wszelkich naruszeń, edukacja itd.

Co istotne, w raporcie podkreśla się, że nie ma co liczyć na stałe wsparcie rządów w zakresie zwalczania dyskryminacji i prześladowań religijnych. Dlatego też ponownie ciężar o zmianę narracji i większy wysiłek w celu ochrony wolności religijnej spada na organizacje pozarządowe, na „oddolny ruch”, na zwykłych ludzi.

Źródła: ewtnnews.com, dbu.edu

AS

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: