Resort zdrowia: nawet co dziesiąty lekarz jest milionerem

„To już poszło w tysiące, być może nawet 10 proc.” – w ten sposób wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski odpowiedział na pytanie o lekarzy, którzy zarabiają ponad milion złotych rocznie.
Choć kryzys systemu ochrony zdrowia pogłębia się, a jednocześnie lekarze zarabiają coraz więcej pieniędzy. Dotychczas zakładano, że lekarzy-milionerów może być w całej Polsce najwyżej kilkuset. Jednak zdaniem byłego już prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Daniela Rutkowskiego, sześciocyfrowe kwoty zarabia od 5 do 10 proc. przedstawicieli tej grupy zawodowej.
Podsekretarz stanu w MZ Tomasz Maciejewski przekonuje, że może być ich jeszcze więcej. - Okazało się, że nie jest to kilkuset lekarzy, tylko to już poszło w tysiące. Bo według zbiórek, które prowadzą m.in. państwo posłowie, państwo senatorowie, czy też inne ciała społeczne, to okazuje się, że już ten proces osiągnął być może ponad 10 proc. – powiedział w Senacie.
Biorąc pod uwagę grupę 143 tys. praktykujących medyków oznacza to, że mamy w kraju nawet kilkanaście tysięcy lekarzy-milionerów.
Rząd zaczął się przyglądać zarobkom lekarzy po aferze Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie jeden z polityków samorządowych KO, lekarz Dawid Kacprzyk zarobił w rok ponad 1 600 000 zł. Kacprzyk kierował szpitalnym SOR-em nie mając nawet specjalizacji, a na oddziale dochodziło do licznych nieprawidłowości. Swoją pozycję 28-letni medyk miał zawdzięczać znajomościom z czołowymi warszawskimi politykami KO. Media zaczęły następnie ujawniać kolejne afery, gdzie lekarze mogli liczyć na nieproporcjonalnie wysokie zarobki w odniesieniu do faktycznie przepracowanych godzin.
Źródło: rynekzdrowia.pl / interia.pl
PR






