Rozwój Plus chce wysłać parlamentarzystów na poligon. Ugrupowanie przygotowało projekt szkolenia

mid-26a05084(1).jpg
fot. PAP/Piotr Nowak

Wszyscy parlamentarzyści do 60. roku życia – zarówno mężczyźni jak i kobiety – mieliby przechodzić obowiązkowe szkolenie wojskowe – złożenie takiego projektu jeszcze tego samego dnia, 5 października, zapowiedzieli politycy Rozwoju Plus. Obejmowałoby ono ok. 30 dni szkolenia teoretycznego i 28 dni szkolenia praktycznego na poligonie.

Ugrupowanie Mateusza Morawieckiego już końcem września zapowiadało przygotowanie projektu obowiązkowego szkolenia wojskowego dla parlamentarzystów. 5 października, podczas konferencji prasowej w Sejmie, Mateusz Morawiecki wraz z politykami swojego ugrupowania – europosłem Michałem Dworczykiem oraz posłami Olgą Semeniuk-Patkowską i Marią Koc – poinformował, że projekt zostanie złożony jeszcze tego samego dnia.

Jak wyjaśnił Dworczyk, propozycja zakłada objęcie takim szkoleniem wszystkich posłów i senatorów, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, którzy nie ukończyli 60 lat. Program miałby składać się z około 30 dni zajęć teoretycznych oraz 28 dni szkolenia praktycznego na poligonie. - Tyle trwa podstawowe szkolenie od lat funkcjonujące w dobrowolnej zasadniczej służbie wojskowej, jest to sprawdzony model – zaznaczył.

Zróbmy to razem!

Część teoretyczna miałaby służyć uzupełnieniu wiedzy parlamentarzystów na temat roli Sił Zbrojnych w państwie, kompetencji poszczególnych organów władzy, w tym parlamentu, oraz najważniejszych dokumentów związanych z obronnością. Dworczyk przekonywał, że osoby podejmujące decyzje dotyczące kierowania młodych ludzi na szkolenia wojskowe powinny same znać ich przebieg i specyfikę.

Polityk ocenił jednocześnie, że poziom wiedzy parlamentarzystów w zakresie bezpieczeństwa i obronności jest obecnie „naprawdę ograniczony”. Jak podkreślił, w obecnej sytuacji geopolitycznej kompetencje te mają szczególne znaczenie. - Niestety, mówię to z przykrością, dotyczy to i mojego środowiska – dodał europoseł.

Zdaniem Dworczyka realizacja proponowanego programu „nie obciąża budżetu”, a mogłaby przynieść – jak ocenił – „bardzo dobre skutki społeczne i merytoryczne”.

Do kwestii udziału kobiet w szkoleniu odniosła się Olga Semeniuk-Patkowska. Jej zdaniem parlamentarzystki powinny angażować się nie tylko w kwestie światopoglądowe, lecz także w sprawy związane z bezpieczeństwem państwa. - Kobiety są potrzebne, dają poczucie bezpieczeństwa, i realizacja takiego szkolenia również przez parlamentarzystki jest bardzo istotna – podkreśliła.

Projekt przewiduje jednak katalog osób, które nie musiałyby odbywać szkolenia. Byłyby to osoby mające więcej niż 60 lat, parlamentarzyści, których stan zdrowia uniemożliwia udział w szkoleniu, a także rezerwiści posiadający już za sobą szkolenie wojskowe zakończone złożeniem przysięgi. Autorzy propozycji chcą ponadto umożliwić parlamentarzystom „możliwość wystąpienia do marszałka o skierowanie do służby zastępczej”. - Rozumiemy, że niektóre osoby z racji stanu zdrowia, sytuacji rodzinnej czy też poglądów nie będą chciały brać udziału w takim szkoleniu – zaznaczyła Semeniuk-Patkowska.

Rozwój Plus proponuje także umożliwienie parlamentarzystom służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. - Tak jak jest w USA, gdzie kongresmeni i senatorowie mogą służyć w armii; w szeregu innych państw też tak jest – wyjaśnił Dworczyk.

Mateusz Morawiecki przekonywał natomiast, że skoro jego ugrupowanie jako pierwsze postulowało objęcie szkoleniem wojskowym wszystkich obywateli, nie ma powodów, aby z tego obowiązku wyłączać parlamentarzystów. - Konieczność przeszkolenia wszystkich jest po to, by tej wojny nie było; żeby siła naszej armii, odporność państwa wystarczająco odstraszyła przeciwnika. Ta siła będzie tym większa, im bardziej społeczeństwo będzie spójne. A będzie, jeżeli parlamentarzyści dadzą przykład – argumentował były premier.

Politycy Rozwoju Plus zwracali również uwagę na potrzebę „rozumienia kontekstu funkcjonowania Wojska Polskiego w całym szerszym otoczeniu i dbania o bezpieczeństwo Polski”. - Dobrze wiedzieć, jak się zachować w czasie zagrożeń i jak pomóc innym, nie tylko bliskim, ale też np. wspierać osoby potrzebujące w szpitalach, w domach pomocy społecznej, w takich placówkach, które są wszędzie w całej Polsce – powiedziała poseł Maria Koc.

Skrytykowała przy tym działania rządu w zakresie przygotowania społeczeństwa na potencjalne zagrożenia. Jej zdaniem przedstawiciele władz niemal codziennie mówią o zagrożeniach ze strony Rosji, w tym o działaniach hybrydowych i przygotowaniach Moskwy do ewentualnego większego konfliktu, jednak „właściwie nie robią nic, żeby przygotować Polaków na te zagrożenia”

Dworczyk odniósł się także do zapowiadanej przez rząd ustawy dotyczącej pełnej gotowości państwa na wypadek wojny. Ocenił, że podjęcie prac nad takim rozwiązaniem należy uznać za pozytywny krok. - Mamy dosyć niezwykły czas i dobrze, żeby prawo było do niego dostosowane – stwierdził.

Jednocześnie zaapelował o przyjęcie nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Zwrócił uwagę, że obecnie obowiązujący dokument pochodzi z 2020 roku, a jak zaznaczył, mimo trwającej od lat pełnoskalowej wojny nie został on dotąd zaktualizowany przez obecny rząd.

Morawiecki przekonywał, że nowa strategia powinna być odpowiednio powiązana z funkcjonowaniem NATO. Krytycznie ocenił przy tym działania premiera Donalda Tuska, wskazując na jego wpisy w mediach społecznościowych i publiczne wypowiedzi, które – jak ocenił – „zmierzają do wypychania Amerykanów z Polski, w ogóle z Europy”. - Uważam to za absolutnie karygodne. Dziś powinniśmy się skupiać na tym, żeby wzmacniać polską armię i sojusze Rzeczypospolitej – powiedział Morawiecki.

Źródło: PAP

opr. AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: