Zaskakujący układ sił. Obie Konfederacje potrzebne do stworzenia rządu, partia Morawieckiego już nie

Choć najnowszy sondaż nie pokazuje znaczących zmian preferencji wyborczych Polaków, warto zwrócić uwagę na jeden szczegół. Okazuje się, że do stworzenia rządu Jarosław Kaczyński potrzebowałby obydwu Konfederacji, ale stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego już nie. Z kolei Donald Tusk nie byłby w stanie zdobyć większości nawet w porozumieniu z Lewicą i Rozwojem Plus.
W najnowszym sondażu IBRiS dla Onetu prowadzi Koalicja Obywatelska z wynikiem 27,5 proc. Na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby 19,7 proc. wyborców, a na Konfederację – 13,1 proc.
Do Sejmu weszłyby również Konfederacja Korony Polskiej i Lewica – obie partie cieszące się poparciem po 8,3 proc. badanych – a także stowarzyszenie Rozwój Plus, które uzyskałoby 6 proc. głosów.
Kto mógłby stworzyć rząd?
Takie wyniki sondażu nie dają Donaldowi Tuskowi szans na stworzenie większości. Nawet ewentualna szeroka koalicja KO (165 mandatów) z Lewicą (35 mandatów) i Rozwojem Plus (21 mandatów) liczyłaby zaledwie 221 posłów w Sejmie, czyli o 10 mniej niż wynosi wymagana większość.
Z kolei Jarosław Kaczyński potrzebowałby obu Konfederacji, ale partii Mateusza Morawieckiego już nie. Ewentualne porozumienie PiS (120 mandatów), Konfederacji (73 mandaty) i Konfederacji Korony Polskiej (46 mandatów) dałoby łącznie 239 posłów, a więc nieznacznie przekroczyłoby wymagany próg większości.
Źródło: interia.pl
AF







