Szkolenie wojskowe zaraz po maturze? Rozwój Plus przedstawiło propozycję

mid-26922192(1).jpg
fot. PAP/Paweł Supernak

Wszyscy absolwenci szkół średnich – zarówno kobiety, jak i mężczyźni – mieliby przechodzić obowiązkowe szkolenie obronne. Taką propozycję 22 września przedstawili politycy Rozwoju Plus Mateusz Morawiecki i Michał Dworczyk. Stowarzyszenie pracuje również nad drugim projektem, który wprowadzałby szkolenie wojskowe dla... parlamentarzystów.

Szkolenie po maturze

„Armia na wojnę, nie na defiladę” – taki tytuł nosi raport przedstawiony przez polityków Rozwoju Plus. Dokument ma stanowić podstawę dla czterech filarów proponowanej przez nich polityki obronnej.

Propozycja zakłada m.in. obowiązkowe szkolenie wojskowe dla kobiet i mężczyzn, a także rozwój strzelnic i klas wojskowych. - Każdy powinien przejść szkolenie państwowe. Powinno być do wyboru: wojskowe, medyczne, z obrony cywilnej – powiedział Dworczyk na antenie Radia Zet 23 września.

Zróbmy to razem!

Były minister zaznaczył jednak, że w przypadku szkoleń wojskowych mężczyźni mieliby mieć pierwszeństwo. - Plan dla wszystkich – dziewcząt i chłopców. Mężczyźni mają w takim szkoleniu priorytet. Wynika to z tego, jak wygląda współczesne pole walki, z doświadczeń wojny na Ukrainie. W wojnie tzw. okopowej, która jest faktem, lepiej sprawdzają się mężczyźni – stwierdził.

Parlamentarzyści na poligon

Szkolenie wojskowe miałoby objąć także parlamentarzystów. - W przyszłym tygodniu w Sejmie złożymy projekt obowiązkowego szkolenia wojskowego dla wszystkich parlamentarzystów, miesięcznego przeszkolenia poligonowego i miesięcznego przeszkolenia w Akademii Sztuki Wojennej, które każdy parlamentarzysta do określonego wieku będzie musiał przejść – powiedział Dworczyk podczas prezentacji raportu 22 września.

Fiński model armii

Rozwój Plus postuluje, aby „nowy model polskich Sił Zbrojnych” opierał się na modelu fińskim, czyli posiadaniu silnej armii zawodowej, ale jednocześnie wyszkolonej rezerwie. Europoseł zauważył, że 5,5-milionowa Finlandia ma na co dzień ok. 13 tys. żołnierzy, ale „w ciągu trzech tygodni mogą się rozwinąć do 280 tys. żołnierzy”. - Gdybyśmy to przełożyli na polskie realia, moglibyśmy zmobilizować ponad milion osób – zaznaczył Dworczyk.

Były sekretarz stanu w MON mówił również o potrzebie dalszej cyfryzacji armii i sprawniejszej wymiany informacji, co ma umożliwić dowódcom szybsze podejmowanie decyzji. Wskazywał także na konieczność rozwijania broni dalekiego zasięgu, w tym dronów, których Polska wciąż ma niewiele.

Przemysł i gospodarka

Mateusz Morawiecki mówił z kolei o potrzebie „pozytywnego sprzężenia zwrotnego sił zbrojnych z całym przemysłem”. - Nie ma dobrego przemysłu zbrojnego bez jego innowacyjności, która może być wymuszona przez wojnę albo przez konkurencyjność – stwierdził były premier.

Polityk opowiedział się również za takim kierowaniem wydatków obronnych, aby przynosiły one korzyści całej gospodarce. - To nie jest tak, że możemy sobie mówić „zadłużajmy się bez końca, bo to jest ważniejsze niż utrata niepodległości”. Ten dylemat jest postawiony nieprawidłowo. (…) Te wielkie pieniądze, które są angażowane, muszą ulec takiej przebudowie (…), żeby marża i rentowność wytwarzana przez system zbrojeniowy dawała z powrotem do gospodarki zwrot w podatkach, nowe patenty, know-how, technologię – wyliczył Morawiecki.

Pełny program obronny Rozwoju Plus ma zostać przedstawiony za sześć miesięcy.

Źródło: PAP, polsatnews.pl, radiozet.pl

AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: