Rząd Tuska idzie na wojnę z myśliwymi. Co ma wnieść „reforma łowiectwa”?

hunter-3781224_1280-e1726117024775.jpg
Myśliwy, zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Myśliwi obawiają się, że kolejne proponowane zmiany mają ograniczyć możliwość polowań i zniechęcać do nich – pisze czwartkowa „Rzeczpospolita”.

Jak wyjaśnia gazeta, przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) nie zgadzają się na wprowadzenie obowiązku wykonywania okresowych badań lekarskich i psychologicznych dla myśliwych. Ich zdaniem nie ma bowiem żadnych naukowych dowodów potwierdzających tezę, jakoby od tego zależała liczba wypadków z udziałem myśliwych.

„Według radcy prawnego i myśliwego Witolda Daniłowicza rzeczywistym celem wprowadzenia takiego obowiązku jest zniechęcenie dużej grupy myśliwych do polowania, bo same badania to niedogodności i koszty. Mecenas przekonuje, że żaden z ostatnich wypadków z udziałem myśliwych, do których doszło w Polsce, nie był związany z ich złym stanem zdrowia” – pisze dziennik.

Zróbmy to razem!

Na rzecz zwiększenia kontroli rządowej agitują tzw. obrońcy zwierząt. Przemawiający w ich imieniu adwokat Rafał Maciejewski stwierdza w rozmowie z „Rz”: Moim zdaniem badania okresowe myśliwych są konieczne. Dzisiaj stanowią oni jedyną grupę uprawnioną do posiadania broni i używania jej w przestrzeni publicznej, która nie przechodzi badań.

Gazeta przypomina, że wśród rozważanych przez resort zmian są m.in. ograniczenie polowań zbiorowych i stosowania noktowizji, obowiązek informowania właściciela nieruchomości o planowanym polowaniu indywidualnym na jego gruncie czy konieczność otrzymania pozwolenia na budowę ambony.

„To przykładowe rozwiązania, jakie zapowiadał rząd w ostatnich miesiącach. Na agendzie kolejnego posiedzenia powołanego w resorcie klimatu zespołu ds. reformy łowiectwa – podczas którego spierano się już o obowiązek badań – pojawi się z kolei kwestia polowań w lasach społecznych i ewentualnego zakazu prowadzenia ich w niedziele” – dodaje „Rz”.

Źródło: PAP

 

edukacja-wlaczajaca_portal.jpg
GS/PCh24.pl

Rząd Tuska zmusi dzieci do edukacji seksualnej wbrew woli rodziców [UWAGA TREŚCI PRZEZNACZONE DLA DOROSŁYCH]

Rząd powinien zmuszać dzieci do udziału w lekcjach "edukacji seksualnej" wbrew woli rodziców - sugeruje "edukatorka seksualna" odpowiedzialna za przygotowanie podstawy programowej do nowego, obowiązkowego przedmiotu. Fundacja Pro-Prawo do Życia mobilizuje rodziców do oporu wobec obowiązkowej "edukacji seksualnej", która już od przyszłego roku wejdzie do polskich szkół.Fundacja Pro-Prawo do Życia o...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: