Sejm: pierwsze czytanie uchwały ws. Roku Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

O projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej debatowali w czwartek posłowie podczas posiedzenia Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu.
Podczas pierwszego czytania projektu posłanka PSL Urszula Pasławska, inicjatorka uchwały, podkreśliła, że objawienia w Gietrzwałdzie z 1877 r. zapoczątkowały na Warmii ruch pielgrzymkowy o wyraźnym wymiarze patriotycznym i stały się ważnym elementem podtrzymywania polskiej tożsamości w okresie zaborów.
Pasławska zaznaczyła, że projekt uchwały nie odnosi się do nadprzyrodzonego charakteru objawień, lecz wskazuje na ich znaczenie historyczne, społeczne i kulturowe. Jak mówiła, dokument ma podkreślić wartość tych wydarzeń dla duchowości Polaków oraz ich wpływ na zachowanie języka, tradycji i świadomości narodowej w czasie, gdy Polska pozostawała pod zaborami.
Posłanka zwróciła uwagę, że pielęgnowanie narodowej tożsamości przez Polaków pozbawionych własnego państwa było jednym z fundamentów odzyskania niepodległości w 1918 r. Przypomniała również funkcjonujące po odzyskaniu wolności określenie, iż „niepodległość przyszła z Gietrzwałdu”, wskazujące na znaczenie tego miejsca dla budzenia świadomości narodowej.
Autorzy projektu uchwały przypominają, że objawienia w Gietrzwałdzie miały miejsce między czerwcem a wrześniem 1877 roku na Warmii i objęły kilkadziesiąt wizji, których doświadczyły dwie dziewczynki – Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska. Wydarzenia te miały szczególne znaczenie w okresie zaborów, gdy Polska nie istniała na mapie, a polski naród poddawany był brutalnej germanizacji i rusyfikacji.
W projekcie zwrócono uwagę, że – według przekazu – Matka Boża zwracała się do wizjonerek w języku polskim, co w realiach Kulturkampfu i rugowania polszczyzny ze szkół miało „znaczenie rewolucyjne”. „Maryja, mówiąc po polsku, przywróciła rodakom godność i prawo do ojczystej mowy, czyniąc z Gietrzwałdu duchową stolicę polskości” – czytamy w tekście proponowanej uchwały.
Wnioskodawcy oceniają, że objawienia przyczyniły się do ożywienia religijnego oraz integracji Polaków z różnych zaborów, a także oddziaływały na kulturę, naukę i dziedzictwo narodowe. Podkreślono również, że Gietrzwałd jest jedynym w Polsce miejscem objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki.
Projektodawcy argumentują, że tzw. ruch gietrzwałdzki odegrał istotną rolę w budowaniu świadomości narodowej, która w konsekwencji przyczyniła się do odzyskania niepodległości w 1918 roku.
"Wspólne pielgrzymki mieszkańców Wielkopolski, Mazowsza, Małopolski i Śląska do Gietrzwałdu stworzyły wspólnotę, która 41 lat później była gotowa do walki o wolną Rzeczpospolitą" - napisali autorzy projektu.
Uchwała stwierdza ponadto, że Sejm RP zachęca instytucje państwowe, samorządowe, organizacje społeczne oraz placówki edukacyjne do upamiętnienia jubileuszu objawień w Gietrzwałdzie.
„Niniejsza uchwała zostaje podjęta w hołdzie dla Pokoleń Polaków, którzy dzięki gietrzwałdzkiemu orędziu zachowali wiarę w wolną Ojczyznę” – brzmi końcowy fragment projektu.
Pod projektem uchwały podpisało się 34 posłów z PSL, PiS, Polski 2050 i Konfederacji. Sprawozdawcą projektu uchwały na sali plenarnej będzie poseł Marek Biernacki.
Przygotowania do jubileuszu
Przygotowania do jubileuszu 150-lecia objawień maryjnych w Gietrzwałdzie rozpoczęły się już w ubiegłym roku. Pracowali nad tym m.in. członkowie Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Przygotowania rozpoczęły się też w samym sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie, które wymaga pilnego remontu. Od lutego br. do stycznia 2027 r. na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka funduszy na ten cel. Choć parafia otrzymała ponad 4 mln zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bez zebrania blisko miliona złotych wkładu własnego inwestycja może nie zostać zrealizowana. Do tej pory zgromadzono nieco ponad 677 tys. zł.
W ubiegłym roku – ze strony Zakonu Księży Kanoników Regularnych Laterańskich, opiekunów gietrzwałdzkiego sanktuarium oraz wiernych świeckich z Ostrołęki – padł pomysł uczczenia jubileuszu inicjatywą przekazania do 150 polskich parafii 150 figur Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jedna z nich trafiła m.in. na Jasną Górę.
Na 150-lecie objawień maryjnych w Gietrzwałdzie metropolita warmiński abp Józef Górzyński zaprosił podczas audiencji w październiku ub. roku w Watykanie papieża Leona XIV. Zaproszenie to jest kolejnym po zaproszeniach wystosowanych wcześniej przez prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Stolica Apostolska nie ustosunkowała się na razie do tego zaproszenia. Na uroczystościach spodziewane są dziesiątki tysięcy wiernych.
Objawienia gietrzwałdzkie
Ludność Gietrzwałdu (niem. Dietrichswalde) stanowili najpierw potomkowie dawnych Prusów, a później głównie Warmiacy – przybysze z Polski, którzy od XIV w. zasiedlali te ziemie. Do XIX stulecia posługiwali się oni gwarą pozostającą pod silnym wpływem literackiego języka polskiego, którym mówiono zarówno w kościele, jak i w szkole. Dopiero po pierwszym rozbiorze i włączeniu Warmii do Prus zaczęła napływać ludność niemiecka. Proces germanizacji nasilił się szczególnie w drugiej połowie XIX w., w okresie Kulturkampfu. Od 1873 roku język polski został zakazany w szkołach warmińskich, a władze rugowały niepokornych księży i zgromadzenia zakonne.
Od XIV w. w Gietrzwałdzie rozwijał się kult maryjny: początkowo związany z Pietą, a od XVI w. z obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem, umieszczonym w miejscowym kościele. 27 czerwca 1877 roku 13-letnia Justyna Szafryńska, przygotowująca się do I Komunii Świętej, wracając z kościoła zobaczyła na klonie obok plebanii niezwykłą jasność i postać kobiety w bieli, siedzącej na złocistym tronie. Obok niej pojawił się anioł w białej szacie ze złotymi skrzydłami. Po odmówieniu Pozdrowienia Anielskiego postacie uniosły się ku niebu. Tak rozpoczęły się objawienia, które trwały do 16 września.
Już następnego dnia wizjonerka zobaczyła Maryję ponownie – tym razem z Dzieciątkiem Jezus na kolanach i otoczonymi aniołami. 30 czerwca do Justyny dołączyła 12-letnia Barbara Samulowska, która również doznała widzenia.
Podczas jednego z pierwszych spotkań dziewczynki zapytały: „Czego żądasz, Matko Boża?”. Maryja odpowiedziała: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali Różaniec”. Kiedy Szafryńska spytała: „Kto Ty jesteś?”, usłyszała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta”. Maryja mówiła w gwarze zrozumiałej dla dziewczynek i okolicznych mieszkańców.
Od lipca 1877 r. obie wizjonerki doświadczały codziennych objawień podczas nabożeństw różańcowych. W sumie Maryja ukazała się 160 razy, mówiąc o potrzebie nawrócenia, modlitwy i życia zgodnie z Ewangelią, a także odpowiadając za ich pośrednictwem na pytania pielgrzymów. Objawienia przyczyniły się nie tylko do odnowy wiary, ale też ożywienia polskości w pozostającym pod zaborami społeczeństwie.
W marcu br. papież Leon XIV zezwolił na promulgację dekretu o heroiczności cnót służebnicy Bożej s. Stanisławy Barbary Samulowskiej. To kluczowy moment w procesie kanonizacyjnym szarytki. Do jej beatyfikacji niezbędne pozostaje zatwierdzenie przez Kościół cudu, który wydarzył się za jej wstawiennictwem.
Barbara Samulowska urodziła się 21 stycznia 1865 r. we wsi Woryty na Mazurach. W 1883 r. wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Podobnie uczyniła Justyna Szafryńska. Większość życia zakonnego s. Samulowska spędziła w Gwatemali, gdzie była m.in. mistrzynią nowicjatu, pracownicą szpitala i kierowniczką sierocińca. Zmarła w Gwatemali, 6 grudnia 1950 r., wskutek złośliwego nowotworu jamy ustnej.
Źródło: KAI






