Seria pożarów w Polsce: Możliwe działania obcych służb?

pozar-1.jpg
Fot: MARCIN BANASZKIEWICZ / FotoNews / Forum

Polska zmaga się z serią groźnych pożarów, które budzą poważne podejrzenia. Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN), zasugerował, że za tą falą pożarów mogą stać obce służby. "Nie możemy wykluczyć, że w sprawie maczały palce obce służby" - powiedział Siewiera, wskazując na możliwość celowej inspiracji zagranicznych agentur.

Ostatnie dwa dni przyniosły szereg niepokojących incydentów. Spłonęło centrum handlowe przy Marywilskiej w Warszawie, a straż pożarna musiała interweniować również na Wale Zawadowskim, Siekierkach oraz w Kampinoskim Parku Narodowym.

Szef BBN zaznaczył, że podobne problemy dotykają także inne kraje, w tym Finlandię. W Espoo, mieście graniczącym z Helsinkami, spłonęło kilkanaście opuszczonych obiektów. Policja zatrzymała dwóch 15-latków, którzy podpalili również jedną ze szkół podstawowych. Komisarz Klaus Geiger z lokalnej policji stwierdził, że pożary są najprawdopodobniej wynikiem podpaleń inspirowanych przez wyzwania internetowe. "To trochę przerażające, że na Snapchacie czy TikToku mamy do czynienia z pewnego rodzaju zawodami" - dodał Geiger.

Jacek Siewiera wskazuje, że tego typu działania mogą być częścią wojny kognitywnej. "Nie wiemy, czy mamy do czynienia z naturalnym biegiem rzeczy, czy też doszło do pewnej inspiracji zagranicznych służb specjalnych w mediach społecznościowych" - tłumaczył Siewiera.

Siewiera przypomniał, że polska straż pożarna podejmuje rocznie blisko pół miliona interwencji, z czego około 100 tysięcy to akcje gaśnicze. "Daje nam to 300 pożarów dziennie. Czasem są to niewielkie akcje, typu pożar śmietnika. Niech chociaż dwa z tych pożarów będą efektem działania służb, a zaczniemy się oglądać wkoło i będziemy przy każdym pożarze szukać inspiracji służb" - mówił na antenie TVN24.

Szef BBN podkreślił, że musimy przyjąć możliwość, iż te pożary to nie jest przypadek. "Trzeba zachowywać wszelkie reguły ostrożności, zwłaszcza w kontekście informacji wywiadowczych, że najpierw będą prowokacje, potem pożary, a potem zamachy" - ostrzegał, dodając, że najbliższe miesiące będą ciężkie, ponieważ narasta presja na Rosjan, a oni będą chcieli wywrzeć presję na opinię publiczną.

Źródło: TVN24

luk

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: