Skandaliczny artykuł Ukrainki w „Gazecie Wyborczej”. Porównała Banderę do Romana Dmowskiego

Chat GPT.jpg
Obraz wygenerowany przez SI

Ukraińska feministka Tamara Zlubina napisała w „Gazecie Wyborczej” skandaliczny artykuł, w którym m.in. porównała Banderę do Romana Dmowskiego, oskarżyła Armię Krajową o rzekome zabójstwa Ukraińców, czy wyraziła awersję do języka polskiego. „Kiedy słyszę język polski, reaguję podobnie jak na rosyjski. Czuję niechęć i mam ochotę odejść jak najdalej”- oświadczyła Zlubina.

"Filozofka, publicystka, znana ukraińska działaczka feministyczna, kieruje projektem naukowo-medialnym Gender w Detalach" – tak opisała siebie autorka artykułu dla „GW”.

W swojej publikacji Zlubina oskarżyła Polaków, że to rzekomo z naszej winy pogorszyły się relacje polsko-ukraińskie. Wśród zarzutów wobec naszego narodu pojawiły  się nieodnawianie pomników UPA w Polsce, wysypywanie zboża na tory, czy granie kartą antyukraińską w polityce. "Przekraczając granice rozsądku (...) [polskie władze - red.] budzą w nas pamięć historyczną" – stwierdziła autorka. 

Zróbmy to razem!

Publicystka wyraziła też swoją awersję do języka polskiego, którą odczuwa od czasu zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. "Moje emocjonalne nastawienie zmieniło się tak bardzo, że kiedy słyszę język polski, reaguję podobnie jak na rosyjski. Czuję niechęć i mam ochotę odejść jak najdalej" – napisała.

W dalszej części artykułu Ukrainka dopuściła się karygodnego porównania twórcy ludobójstwa na Polakach Stepana Bandery do Romana Dmowskiego, nazywając polskiego Męża Stanu  „etnicznym szowinistą, antysemitą i sympatykiem faszyzmu”. Nie wyjaśniła jednak, dlaczego porównała go do ukraińskiego zbrodniarza.

Z kolei Żołnierzy Wyklętych - polskich bohaterów narodowych - publicystka nazwała "powojennymi partyzantami, znanymi również ze zbrodni na Białorusinach, Ukraińcach, Żydach i Litwinach".

Wreszcie autorka poruszyła kwestię rzezi wołyńskiej. Choć z jednej strony zaznaczyła, że nie zamierza usprawiedliwiać Ukraińców za jej dokonanie, to jednocześnie podważyła liczbę 100 tys. ofiar oraz dodała, że "każda strona miała swoje powody do działania".

Przypominając, że Polska domaga się przeprosin na ludobójstwo na Wołyniu, Ukrainka napisała o "20 tysięcy Ukraińców zabitych przez Armię Krajową". Nie wiadomo, o jakie zdarzenie miała na myśli, gdyż nie podała żadnych źródeł ani miejsca rzekomej zbrodni. Zlubina wspomniała również o pacyfikacji Galicji Wschodniej, w czasie której również dojść miało do rzekomych morderstw Ukraińców. 

Zwieńczając swoje rozważania, autorka przyznała że pomnik Armii Krajowej stojący naprzeciw parlamentu RP „nie razi” jej. Jej zdaniem widok monumentów UPA Polakom również nie powinien przeszkadzać. 

"Co jest dla was lepsze na dawnych Kresach Wschodnich: Ukraina z pomnikami UPA i bez żadnych współczesnych roszczeń wobec Polski czy Rosja, która, jak uważa całkiem sporo Polaków, niedawno zabiła waszego prezydenta i znaczną część elity politycznej?" – zapytała Zlubina, kwitując artykuł. 

AF

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: